Tramwaje Warszawskie na fali podwyżek

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 13-11-2018, 22:00

Miejska spółka obiecała pracownikom wyższe pensje. Drożej płaci za prąd i materiały. Obawia się też, że oferty wykonawców planowanych inwestycji przekroczą kosztorysy

Plan inwestycyjny Tramwajów Warszawskich ma aż pięć punktów. Przewiduje zakup nowego taboru, remont i unowocześnienie eksploatowanego, inwestycje w rozbudowę infrastruktury, rozbudowę zaplecza utrzymaniowego i serwisowego oraz zakup maszyn i urządzeń.

Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich, uważa, że
wskaźnik podwyżek cen energii w kolejnych latach nie będzie tak duży jak
obecnie. Zakłada, że prąd podrożeje o około 20 proc.
Zobacz więcej

NIE KONIEC PODWYŻEK:

Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich, uważa, że wskaźnik podwyżek cen energii w kolejnych latach nie będzie tak duży jak obecnie. Zakłada, że prąd podrożeje o około 20 proc. Fot. Marek Wiśniewski

— Planujemy zakup 123 tramwajów plus 90 w opcji, jeśli znajdziemy finansowanie — mówi Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich.

Prowadzony przez półtora roku przetarg, którego celem był zakup nowych pojazdów, został unieważniony ze względu na zaskarżenie wielu zapisów przez oferentów. Zapisy nowego są zmodyfikowane, więc Wojciech Bartelski ma nadzieję, że pasażerowie będą mogli cieszyć się pierwszymi nowymi tramwajami już wiosną 2021 r., a wszystkie składy z zamówienia podstawowego powinny pojawić się na przystankach stolicy do października 2022 r.

Łowcy głów

Równolegle z zakupem pojazdów i rozbudową siatki połączeń Tramwaje Warszawskie muszą wzmocnić kadrę. Do 1,5 tys. motorniczych dołączy 200 pracowników, a zatrudnienie „na zapleczu”, czyli w obszarze utrzymania i serwisowania taboru, wzrośnie o 20 proc.

— Utrzymanie i pozyskanie kolejnych pracowników jest coraz większym wyzwaniem. Praca motorniczego jest trudna i wymagająca, dlatego doprowadziłem do zmiany regulaminu wynagradzania. Chcę zatrzymać obecnych motorniczych i zatrudnić nowych. Podążamy za rynkiem pracy — za trzy lata początkujący motorniczy będzie mógł zarobić do 6 tys. zł brutto — mówi Wojciech Bartelski.

Obecnie motorniczy związany na stałe z Tramwajami Warszawskimi zarabia, wliczając premię miesięczną, do 5,4 tys. zł brutto. Każdego miesiąca może jeszcze otrzymać dodatkową premię za punktualną jazdę w wysokości do 500 zł.

Oferty i budżet

Miejska spółka przygotowuje się również do rozbudowy infrastruktury szynowej. Najbardziej zaawansowane są przygotowania do inwestycji w trasę na Tarchominie — wkrótce zostanie ogłoszony przetarg. Trwają też uzgodnienia dotyczące budowytras na Gocław i do Wilanowa. Prognozowana wartość budowy — wraz z zakupem taboru — dla trasy na Gocław sięga 400 mln zł, a do Wilanowa — 1,2 mld zł. Wkrótce spółka podpisze umowę na zaprojektowanie trasy wzdłuż ulicy Kasprzaka. Ważna będzie też budowa nowej zajezdni na Annopolu. W sumie na rozbudowę infrastruktury w mieście Tramwaje Warszawskie mają zarezerwowane ponad 2 mld zł.

Wojciech Bartelski podkreśla, że realizacja w tej perspektywie unijnej wielu inwestycji infrastrukturalnych w Polsce podnosi nie tylko oczekiwania płacowe pracowników, ale także winduje ceny materiałów budowlanych, a kosztorysy inwestycyjne Tramwajów Warszawskich zostały opracowane w 2016 r.

— Mamy trudny rynek. Dzięki dotacjom unijnym dysponujemy ogromnymi funduszami na inwestycje. Wykonawcy zdają sobie jednak sprawę, że to ostatnie duże rozdanie i w tej sytuacji ceny ofert dynamicznie rosną. Obawiam się, że nie zmieszczą się w naszych kosztorysach — mówi Wojciech Bartelski.

Nie może zwiększyć inwestycyjnego budżetu, ponieważ już obecny wyczerpuje całkowicie możliwości kredytowe spółki, a zwiększenie dofinansowania od właściciela, czyli miejskiego samorządu, jest mało prawdopodobne. Zapewnia jednak, że spółka pracuje nad rozwiązaniami, które pozwolą wykonać program inwestycji. O szczegółach nie chce jednak mówić, zasłaniając się tajemnicą spółki. Szybujące ceny wynagrodzeń, części i urządzeń, materiałów i usług inwestycyjnych to niejedyny problem Tramwajów Warszawskich. Podobnie jak innych operatorówtransportu miejskiego, czekają je ogromne podwyżki cen energii.

— W przyszłym roku będziemy płacić za prąd o około 15 mln zł więcej za prąd niż w bieżącym, czyli o 53 proc. Koszty miejskich spółek z tytułu podwyżek cen energii zwiększą się łącznie o 100 mln zł — mówi Wojciech Bartelski.

Od rady miasta zależy, czy i w jakim zakresie podwyżki będą pokrywane z wyższych cen biletów lub z podatków płaconych przez mieszkańców. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Przyszłość w bezzałogowcach

MICHAŁ BEIM, Instytut Sobieskiego

Rosnące koszty zatrudnienia motorniczych oraz pracowników w zajezdniach zachęcają firmy w innych krajach do rozwoju autonomicznego transportu szynowego — kolejowego i tramwajowego. W Polsce dotychczas broniliśmy się przed tymi rozwiązaniami, ale ich nie unikniemy. Przed laty koszty zatrudnienia nie przekraczały jednej trzeciej budżetów przewoźników tramwajowych, ale niedawno u wielu z nich zbliżyły się do 40 proc. Obecne podwyżki cen energii mogą przyczynić się do obniżki wskaźnika płac w kosztach, ale wciąż będzie miał on istotny udział, dlatego uważam, że wprowadzenie pojazdów autonomicznych będzie konieczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Tramwaje Warszawskie na fali podwyżek