Transport złapał poślizg na długach

opublikowano: 20-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Spadła liczba dłużników w sektorze TSL, jednak skumulowany dług nie drgnął. Branża cały czas ma do oddania tyle samo co rok temu. W najgorszej sytuacji są małe firmy.

przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile wynosi aktualny dług branży TSL
  • które firmy mają największe problemy z regulowaniem zobowiązań
  • co, zdaniem ekspertów, będzie największym transportowym wyzwaniem w kolejnych miesiącach

Na koniec września 2022 r. w Krajowym Rejestrze Długów widniało ponad 28,1 tys. firm z branży TSL (transport, spedycja, logistyka). To o 3 proc. mniej niż rok temu. Sektorowi udało się co prawda spłacić ok. 5,5 mln zł w ciągu ostatnich 12 miesięcy, ale to tylko kropla w morzu ponadmiliardowych zaległości finansowych. Branża cały czas musi oddać wierzycielom prawie tyle samo co rok temu - 1,13 mld zł.

– Sektor TSL mocno odczuł koronakryzys. W ciągu całego 2020 r. jego zaległości wzrosły o 25 proc. Przybywało ich również w 2021 r. Wyraźną odwilż przyniosły dopiero ostatnie miesiące. Poziom zadłużenia zaczął się stabilizować. Można więc powiedzieć, że sektor odchorował już covid, ale wciąż nie wrócił do formy, bo zadłużenie utrzymuje się na wysokim poziomie – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Ważny sektor
Ważny sektor
Branża TSL jest jedną z najbardziej prężnych, ale i zadłużonych branż w polskiej gospodarce. Odpowiada za ok. 6 proc. PKB, ale jej zaległości wobec innych firm sięgają 1,13 mld zł. Zadłużeni przedsiębiorcy mają średnio do oddania 40 tys. zł.
Bartek Sadowski

W 2022 r. wraz z wybuchem wojny zbiegło się wiele zmian wprowadzających dodatkowe obciążenia finansowe dla sektora TSL.

– Chodzi m.in. o nowe regulacje Pakietu Mobilności, krajowe zmiany zasad wynagradzania kierowców, nieudaną reformę systemu szkolenia zawodowych kierowców i wreszcie Nowy Polski Ład. Ich konsekwencją był skokowy i znaczący wzrost kosztów. Nie wszyscy przewoźnicy byli w stanie podołać tym wyzwaniom, co spowodowało pogłębienie szarej strefy, szczególnie w obszarze wynagradzania kierowców. A to z kolei zaburzyło konkurencyjność i negatywnie wpłynęło na wyniki finansowe firm działających w pełni legalnie. Oprócz zwiększonych kosztów regulacyjnych branża musiała stawić czoła wzrostowi cen paliw. W sposób szczególny dotknęło to firm innowacyjnych, które zainwestowały w pojazdy napędzane LNG. Ceny gazu wzrosły dziesięciokrotnie. Tym samym każdy z takich pojazdów zaczął przynosić co miesiąc po kilka tysięcy euro strat. Na dodatek w Polsce, w odróżnieniu od innych państw europejskich, nie wdrożono instrumentów osłonowych dla poszkodowanych kryzysem energetycznym przewoźników – wylicza Maciej Wroński, prezes związku pracodawców Transport i Logistyka Polska.

Brak czujności

W dziale transportu i gospodarki magazynowej za największą sumę nieopłaconych faktur i rachunków odpowiadają przewoźnicy lądowi. Sięga ona niemal 1 mld zł. Gros tych zaległości należy do transportu drogowego (880,1 mln zł). Najgorzej z regulowaniem zobowiązań radzą sobie przedsiębiorstwa TSL z Mazowsza, które mają do oddania 232,7 mln zł. Blisko co piąty dłużnik z tego sektora działa właśnie w tym województwie. Struktura wierzycieli branży transportu i gospodarki magazynowej pokazuje również, że problemy z płatnościami w sektorze nie są przelotne. Na największą kwotę (321,7 mln zł) dłużnicy transportowi zalegają firmom windykacyjnym i funduszom sekurytyzacyjnym, które skupiły ich przeterminowane należności głownie od instytucji finansowych. Przedstawiciele TSL mają także duży problem z płatnościami za leasing (prawie 281,2 mln zł zaległości) oraz za paliwo (150,5 mln zł). Branżowy rekordzista – spółka magazynowa – ma ponad 11 mln zł zaległości - głównie za energię elektryczną.

Branża TSL jest nie tylko dłużnikiem, sama również próbuje odzyskać należności od nierzetelnych kontrahentów. Są jej winni 158,5 mln zł i są to głównie spółki transportowe, handlowe oraz produkcyjne.

– Firmy nie powinny tracić czujności i na bieżąco sprawdzać kondycję finansową swoich kontrahentów. Tymczasem w trzecim kwartale bieżącego roku przewoźnicy pobrali zaledwie 89,5 tys. raportów na temat swoich obecnych i potencjalnych kontrahentów. To mało, zważywszy, że w Polsce działa 125 tys. firm transportowych i każda obsługuje kilku, kilkudziesięciu klientów – zaznacza Adam Łącki.

Małe firmy, wielkie problemy

Warto przypomnieć, ze polski sektor transportu jest bardziej rozdrobniony niż w krajach zachodnich. Mniejszym, rodzinnym przedsiębiorstwom z roku na rok coraz trudniej jest jednak utrzymać się na rynku ze względu na rosnące wymogi i obciążenia finansowe związane z wykonywaniem przewozów. Według danych KRD prawie 70 proc. zadłużonych firm TSL stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. Ich liczba zbliża się do 20 tys. Przedsiębiorstwa te powinny spłacić dwie trzecie (ponad 704 mln zł) całej kwoty zaległości sektora.

Jak zauważa Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, jednym z największych problemów dla małych firm są długie terminy płatności w branży.

– Zmniejszyła się tolerancja na niezapłacone faktury. Obserwujemy, że obecnie przewoźnicy szybciej zlecają przeterminowane faktury do windykacji. Bardzo zależy im na odzyskaniu należności za pracę, aby nie doprowadzić do zatorów płatniczych we własnej firmie – podkreśla Jakub Kostecki.

Najbliższą przyszłość w transporcie drogowym kształtować będzie przede wszystkim koniunktura gospodarcza w Europie i na świecie, a także wynikająca z niej relacja między popytem na usługi transportowe a ich podażą.

– Nie bez znaczenia będzie rynek pracy oraz wynikająca z braku kierowców presja na wzrost wynagrodzeń. Warto też wspomnieć o regulatorze, jakim jest polska administracja rządowa. Jeśli wciąż pozostanie ona obojętna na problemy oraz postulaty branży, nasza konkurencyjność na europejskim rynku będzie słabnąć – podkreśla Maciej Wroński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane