Tratwą ratunkową może okazać się Donald Tusk

opublikowano: 27-06-2019, 22:00

W agendzie rozpoczynającego się w piątek w Osace szczytu G20 teoretycznie najważniejszy jest handel międzynarodowy.

W praktyce jednak najbardziej brzemienne w skutki będą liczne rozmowy dwustronne — w tym m.in. amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa z chińskim Xi Jinpingiem i rosyjskim Władimirem Putinem. W kuluarach mogą rozstrzygnąć się także ważne sprawy Unii Europejskiej. W Osace instytucje unijne reprezentują Jean-Claude Juncker i Donald Tusk, zaś cztery największe państwa (ich osobne uczestnictwo w G20 przeniesione zostało z G7): kanclerz Angela Merkel, odchodząca premier Theresa May, prezydent Emmanuel Macron i premier Giuseppe Conte. Trudno sobie wyobrazić, by taka elita nie wykorzystała okazji do przedyskutowania obsady głównych unijnych stanowisk. Zwłaszcza że wprost z Osaki wszyscy przeniosą się do Brukseli na awaryjny szczyt Rady Europejskiej (RE) w niedzielę 30 czerwca wieczorem.

Donald Tusk pobyt w Japonii rozpoczął od upamiętnienia
ofiar amerykańskich bomb atomowych w Hiroszimie i Nagasaki.
Zobacz więcej

Donald Tusk pobyt w Japonii rozpoczął od upamiętnienia ofiar amerykańskich bomb atomowych w Hiroszimie i Nagasaki. Reuters

Wśród pięciu najważniejszych stanowisk numerem jeden jest Komisja Europejska (KE). Przewodnictwa RE i Parlamentu Europejskiego (PE), kierowanie unijną dyplomacją oraz prezesura Europejskiego Banku Centralnego to stanowiska ważne, ale o oczko niżej. Od szczytu 28 prezydentów/premierów z 20-21 czerwca w obsadzie szefa KE nic nie drgnęło. Wyjaśniło się jedynie, że tzw. wiodący kandydaci największychgrup politycznych przepadli. Chociaż np. Europejska Partia Ludowa jeszcze nie przyjęła tego do wiadomości i niczym katarynka wciąż gra melodię Manfreda Webera. Osobiście obstawiam, że na otarcie łez przypadnie mu przewodnictwo PE, który we wtorek 2 lipca w Strasburgu inauguruje kadencję.

Wśród podnieconej eurokracji krążą najróżniejsze typy przewodniczącego KE. Poważnym kandydatem jest Michel Barnier, koncyliacyjny negocjator umowy brexitowej. Poza dziesiątką innych gdzieś w tle pozostaje także… Donald Tusk. 20-21 czerwca w ogóle nie uczestniczył w grze, ale wcale nie jest powiedziane, że w sytuacji kolejnego pata prezydenci/premierzy po niego nie sięgną. Jeśli będą nad ranem padali ze zmęczenia, a z drugiej strony mieli świadomość, że kogoś wyłonić muszą — szanse przewodniczącego szczytu automatycznie by wzrosły. Nie przybyłby kolegom na pomoc na

białym koniu, nie rzuciłby tratwy ratunkowej — sam stałby się ową tratwą. Konieczne jest tu ważne wyjaśnienie proceduralne — kandydaci na komisarzy, po jednym z każdego państwa, zgłaszani są przez urzędujących obecnie premierów. Z tej zasady wyłączona jest jednak osoba przewodniczącego KE. Pięć lat temu w sprawie chadeckiej rekomendacji dla byłego luksemburskiego premiera Jean- Claude’a Junckera nic do powiedzenia nie miał jego liberalny następca Xavier Bettel. Po finalnym zatwierdzeniu w głosowaniu PE przewodniczący KE automatycznie zajmuje jednak przynależny jego państwu fotel komisarza. Gdyby zatem sytuacja dojrzała do scenariusza zarysowanego w tytule, żadnego znaczenia prawnego nie miałby atak PiS na niereprezentatywność kandydatury byłego premiera. Szok tzw. dobrej zmiany pogłębiłaby okoliczność, że to właśnie Donald Tusk zostałby w kadencji 2019-24 polskim komisarzem…

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu