Triton polubił mieszkaniówkę

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 25-09-2008, 00:00

Mieszkania w Triton Park nadal sprzedają się słabo, ale prezes spółki liczy na odbicie na początku przyszłego roku.

Mieszkania w Triton Park nadal sprzedają się słabo, ale prezes spółki liczy na odbicie na początku przyszłego roku.

W drugim kwartale lokale w Triton Parku — flagowej inwestycji dewelopera — sprzedawały się bardzo słabo. Nabywcę znalazło raptem kilkanaście apartamentów, a cała inwestycja przewidziana jest na blisko 600 lokali. Niestety, w kończącym się trzecim kwartale ze sprzedażą nie było wiele lepiej.

— Poziom sprzedaży utrzymywał się na podobnie niskim poziomie jak w drugim kwartale — przyznaje Tomasz Zganiacz, prezes Tritonu Development.

Dodaje, że zwiększonego zainteresowania kupujących spodziewa się w pierwszym kwartale 2009 r., gdy spółka będzie finiszować z inwestycją.

— Konkurencja ze strony rynku wtórnego sprawia, że nabywcy bardziej interesują się lokalami, które już istnieją, można je obejrzeć i nie trzeba czekać miesiącami na oddanie — mówi Tomasz Zganiacz.

Poza Triton Parkiem deweloper ma też nieruchomość na warszawskiej Białołęce. Na razie nie podjął jednak decyzji, czy i kiedy ruszy tam z budową.

— Przygotowujemy wniosek o pozwolenie na budowę. Gdy je otrzymamy — zadecydujemy, co zrobić. Prace mogłyby ruszyć w przyszłym roku, ale będziemy obserwować sytuację na rynku — wyjaśnia Tomasz Zganiacz.

Spółka może nawet sprzedać projekt, jeśli sytuacja rynkowa się nie poprawi. Prezes podkreśla bowiem, że większą wagę niż kiedyś należy przywiązywać do lokalizacji. Są takie, gdzie sukces sprzedażowy jest gwarantowany.

— Mamy nieruchomość przy ulicy Francuskiej, gdzie stanie kameralny apartamentowiec. Nie podjęliśmy działań promocyjnych, a już mamy 100 proc. rezerwacji — przyznaje Tomasz Zganiacz.

Na razie trwają tam prace nad dokumentacją inwestycji. Prezes nie martwi się też o spore grunty, które Triton Development ma pod Warszawą (Stara Wieś i Łomna Las). Przekonuje, że spółka nie przepłaciła za nie i że nieruchomości te będą zyskiwać na wartości. Nieprędko rozpocznie tam jednak budowę osiedli domów. Planowane inwestycje podzieli na etapy, zbuduje dom pokazowy i dopiero wtedy będzie szukać chętnych na kolejne.

Mimo że rynek jest trudny, Triton nie zamierza — wzorem np. Zachodniego NFI — odejść od mieszkaniówki. Choć prezes przyznaje, że gdyby udało się przygotować projekt i charakterze komercyjnym o akceptowalnym (czyli niskim) poziomie ryzyka — deweloper rozważyłby taką inwestycję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu