Triumfalny powrót Frugo

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 08-09-2011, 00:00

FoodCare chwali się świetnymi wynikami sprzedaży napojów. Już myśli o lodach i gumach do żucia.

Po dwóch miesiącach sprzedaż sięgnęła 32 mln zł

FoodCare chwali się świetnymi wynikami sprzedaży napojów. Już myśli o lodach i gumach do żucia.

Wygląda na to, że toczący się od wielu miesięcy spór o prawa do marki napojów energetycznych Tiger pomiędzy Dariuszem Michalczewskim a należącą do Wiesława Włodarskiego firmą FoodCare, nie tylko nie osłabił biznesowego zapału tej drugiej, ale wręcz zdopingował ją do jeszcze większej aktywności i kreatywności. FoodCare, do którego należą takie marki produktów spożywczych jak Gellwe, Fitella, Black, n-gine czy 4Move, chwali się, że sprzedaż napojów pod kupioną przez niego na początku tego roku marką Frugo od czasu wprowadzenia ich na rynek w lipcu osiągnęła już wartość ponad 32 mln zł.

— Sprzedaż Frugo już od pierwszego miesiąca przekroczyła zdecydowanie nasze oczekiwania, a tendencja wzrostowa cały czas się utrzymuje. Zważywszy że proces rozwoju dystrybucji jeszcze nie został zakończony, z optymizmem patrzymy w przyszłość — mówi Paulina Włodarska, menedżer ds. marketingu z FoodCare.

Pod prąd

Eksperci również oceniają, że firma odniosła sukces.

— Wygląda na to, że powrót Frugo na rynek się udał. Napoje pod tą marką są widoczne na półkach sklepowych. Widać też, że młodzi ludzie chętnie po nie sięgają — mówi Wojciech Rutkowski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy.

Według niego, sprzedaż na poziomie 32 mln zł w ciągu zaledwie dwóch miesięcy obecności produktu na rynku to dużo, zwłaszcza że pogoda tego lata nie sprzyjała producentom napojów. W skali roku Frugo może więc osiągnąć sprzedaż na poziomie nawet 200 mln zł, co w branży napojów byłoby wynikiem liczącego się średniego gracza.

Dla porównania, giełdowa spółka Colian zakłada w tym roku osiągnięcie 100 mln zł przychodów ze sprzedaży napojów, choć od przejęcia przez nią marki Hellena upłynęły już ponad 3 lata.

Konkurenci na razie powstrzymują się od komentarzy w sprawie wyników sprzedaży Frugo, bo nie dysponują jeszcze pozwalającymi na ich weryfikację danymi rynkowymi firmy badawczej Nielsen za sierpień. Będą one dostępne w połowie września. Zwracają też uwagę, że rynek soków i napojów owocowych charakteryzuje się dużą sezonowością, więc utrzymanie wysokiej sprzedaży Frugo w kolejnych miesiącach będzie dużym wyzwaniem.

Nowe produkty

Tymczasem FoodCare zachęcony sukcesem napojów Frugo zamierza pójść za ciosem i wprowadzić nowe produkty pod tą marką. Firma zakończyła już cykl badań, w których poznała opinie konsumentów w tej sprawie.

— Lody i gumy do żucia Frugo. Pracujemy nad tym — ujawnia Wiesław Włodarski.

Znawcy rynku są jednak sceptyczni.

— Wejście na rynek gum do żucia będzie trudne, bo jest on już opanowany przez duże, międzynarodowe firmy. Ponadto, ma się na nim jeszcze pojawić Grupa Lotte, właściciel Wedla — mówi Marek Przeździak, sekretarz generalny Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco.

Jego zdaniem, szanse na udany debiut mają tylko produkty niszowe i bardzo innowacyjne.

Większe szanse ma Frugo na rynku lodów.

— Spożycie lodów w Polsce wynosi 4 litry na osobę rocznie, podczas gdy w USA czy Skandynawii ponad 12 litrów. Teoretycznie jest więc jeszcze u nas duży potencjał rozwoju rynku lodów. Niestety, lody są u nas produktem wybitnie sezonowym, a ich sprzedaż zależy od kaprysów pogody. W tym sezonie na przykład lato nie sprzyjało ich konsumpcji, przez co wielu producentów działało tylko na pół gwizdka — mówi Grzegorz Mordalski, właściciel firmy Anita.

800

mln zł Na tyle szacowana jest wartość rynku gum do żucia w Polsce...

1,3

mld zł ...tyle wynosi wartość polskiego rynku lodów...

10

mld zł ...a taka — rynku napojów bezalkoholowych, uwzględniając wodę i soki.

Wzloty i upadki Frugo

Uznawana przez wielu za kultową marka niegazowanych napojów owocowych Frugo została wprowadzona na rynek w połowie lat 90. przez firmę Alima Gerber. Dzięki chwytliwej reklamie i słynnemu sloganowi "No to Frugo" sprzedaż tego produktu szybko rosła, osiągając pod koniec lat 90. wartość blisko 100 mln zł rocznie. W 2002 r. Alima Gerber sprzedała markę Frugo firmie Krynica-Zdrój, która jednak potem zbankrutowała. Produkcja napoju stanęła i Frugo na długi czas zniknęło z rynku. W 2009 r. markę kupiła firma Aflofarm, która przymierzała się do jej reaktywacji. Ostatecznie odsprzedała ją jednak na początku tego roku firmie FoodCare, która w lipcu przywróciła napoje Frugo na ogólnopolski rynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu