Trochę zmian na lepsze

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2000-05-19 00:00

Trochę zmian na lepsze

Jeszcze dwa lata temu mała, wchodząca na rynek firma mogła zapomnieć o kredycie bankowym. Najpewniejszym źródłem finansowania niewielkiego przedsiębiorstwa pozostawały własne zasoby właściciela i jego rodziny. Z pomocą minibiznesmenom szły tylko fundusze, które pieniądze na kredyty miały od międzynarodowych organizacji nastawionych na wspieranie drobnego biznesu w naszym regionie Europy.

OBECNIE sytuacja uległa niejakiej poprawie. Z jednej strony dlatego, że nawet małe firmy mają już swoją kilkuletnią historię rynkową, z drugiej dlatego, że jest to jedyna grupa klientów, której banki nie zdołały jeszcze pomiędzy siebie podzielić. Pomimo że instytucje finansowe nadal boją się braku wiarygodności mikroprzedsiębiorstw, to coraz częściej to właśnie do nich kierują swoją ofertę.

NAJBARDZIEJ podstawową propozycją banków zaczyna być połączenie rachunku firmy z kontem osobistym. ROR dla klasy small business łączy funkcję rozliczeniową — bardzo ważną przy prowadzeniu przedsiębiorstw, z dostępnością do pieniędzy na rachunku za pomocą kart i czeków — czyli podstawową ofertą dla klientów indywidualnych. Jest to bardzo wygodna dla właścicieli małych firm forma dwa w jednym. Często bowiem przedsiębiorstwa rodzinne nie mają wydzielonego budżetu swojego i właścicieli. Jeden rachunek ułatwia więc zarządzanie kapitałem. Pozwala także bankowi zorientować się w umiejętnościach biznesowych właściciela firmy.

INSTYTUCJE finansowe dopuszczają powstanie w koncie dla właścicieli firm debetu, jednak jego wysokość zwykle jest niewiele wyższa od salda debetowego, które może powstać na rachunkach klientów indywidualnych. Tak jak to jest w przypadku klasycznego ROR, również właściciel firmy może się po trzech miesiącach prowadzenia rachunku ubiegać o kredyt odnawialny. Banki zwykle od klientów indywidualnych nie wymagają żadnych dodatkowych formalności, na podstawie miesięcznych wpływów i wcześniej zgromadzonych dokumentów określają zdolność kredytową. W przypadku firm sprawa jest bardziej skomplikowana. Instytucje finansowe życzą sobie zaświadczenia z urzędu skarbowego o rozliczeniu się z podatków, chcą też zaświadczeń z ZUS, FUS, KRUS o niezaleganiu ze składkami, proszą też o informacje na temat stanu majątkowego wnioskodawcy. Nierzadko wymagają także zabezpieczeń kredytu. Tak więc w ciągu ostatnich kilku lat wzrosła dostępność małych i średnich firm do produktów bankowych, jednak nadal wcale nie jest im łatwo uzyskać finansowanie.

Możesz zainteresować się również: