Zadowalająco wypadły spółki z segmentu rafineryjnego (Orlen i Lotos), finansowego (PZU, większość banków) i handlowego (szczególnie LPP). Relatywnie dobre rezultaty pokazała też branża energetyczna, a zwłaszcza segment dystrybucji (Tauron, Enea). W branży mediów wyróżnił się Cyfrowy Polsat. Nastroje odczytywane z wyprzedzających wskaźników koniunktury (wskaźnik PMI, wskaźniki koniunktury GUS, BIEC) nie znajdują więc jeszcze odzwierciedlenia w wynikach finansowych wszystkich spółek, choć oczywiście nie brakuje takich, które już pokazały słabość — np. sektor budownictwa ogólnego. Niesprzyjające warunki rynkowe odbiły się też na rezultatach branży chemicznej.

Biorąc pod uwagę pogarszające się perspektywy wzrostu — oczekiwania analityków dotyczące dynamiki PKB są systematycznie obniżane — w najbliższych kwartałach spółki dopiero będą musiały zmagać się z trudnym środowiskiem makroekonomicznym. Jednocześnie wypowiedzi prezesów spółek notowanych na GPW są zbieżne z tym, co pokazują wskaźniki koniunktury. Według większości z nich rok 2013 będzie trudny, przy czym jako kluczową uznają jego pierwszą połowę, kiedy to zobaczymy, jak silne jest spowolnienie naszej gospodarki. Poszczególne przedsiębiorstwa są w różnym stopniu przygotowane na trudne czasy. Wiele spółek przez ostatnie lata przeprowadziło restrukturyzację, dostosowując sieci sprzedaży do niższego popytu, ograniczając koszty, rewidując plany inwestycyjne, zmniejszając zadłużenie, a części udało się zebrać gotówkę netto.
Oczywiście, jeśli dynamika PKB w Polsce będzie ujemna, to wspomniane działania nie uchronią przedsiębiorstw przed pogorszeniem wyników, jednakże ich relatywnie mocna kondycja finansowa może pozwolić na wykorzystanie słabej formy konkurentów i przejęcie podmiotów lub zwiększenie udziału w rynku. Na drugim biegunie są przedsiębiorstwa, w których sytuacja ze względu na ograniczenie inwestycji publicznych i spowolnienie w sektorze prywatnym już teraz nie jest łatwa. Nadchodzące osłabienie w gospodarce wystawi je na jeszcze większą próbę.
Ponieważ hamowanie polskiej gospodarki rozpoczęło się z opóźnieniem w stosunku do pozostałych państw europejskich, głębokość spowolnienia będzie uzależniona również od dynamiki poprawy sytuacji na starym kontynencie, a zwłaszcza w Niemczech.
Karolina Czekaj
Ipopema TFI