Chociaż standard TL 9000 istnieje od ponad pięciu lat, wciąż nie może się upowszechnić.
System TL 9000 powstał w 1999 r. Główni operatorzy sieci telekomunikacyjnych, zrzeszeni w QuEST Forum (stowarzyszeniu operatorów oraz dostawców sprzętu i usług telekomunikacyjnych), postanowili zmodyfikować standard ISO 9001 na potrzeby branży telekomunikacyjnej. Dwa lata później stworzono drugie wydanie TL 9000, obowiązujące do dziś.
— TL 9000 to norma ISO 9001 uzupełniona o wymagania branżowe. Składa się z dwóch części obejmujących wymagania i pomiary, które z kolei dzielą się na szczegółowe wymagania i pomiary dla producentów sprzętu, oprogramowania lub dostawców usług — mówi Ryszard Cedrowski, prezes Kema Quality Polska.
Według autorów produktu, TL 9000 to standard korzystny zarówno dla dostawcy, jak i klienta branży telekomunikacyjnej. Precyzyjne zdefiniowanie mierników i możliwość porównania osiąganych rezultatów z innymi dostawcami, to tylko niektóre zalety systemu.
— Nasza firma ma system zarządzania jakością zgodny z normą ISO 9001 od 1995 r. Przez lata widać było pozytywne efekty jego wdrożenia, zatem oczywistą rzeczą był rozwój systemu na podstawie nowego, bardziej dynamicznego standardu — TL 9000 — mówi Andrzej Guzikowski, szef ds. jakości w firmie Lucent Technologies Poland.
— Wdrożenie systemu według normy TL 9000 nie musi być poprzedzone wprowadzeniem systemu ISO 9001 lecz posiadanie systemu według ISO 9001 znakomicie to ułatwia. Wprowadzenie TL 9000 w firmie trwa, w zależności od stanu początkowego oraz wielkości, struktury i zakresu produkcji lub usług od 5 do 18 miesięcy — mówi Ryszard Cedrowski.
— Wdrożenie wymagań TL 9000 jest trudne i może być kosztowne. Zależy to od wyjściowego, aktualnego stopnia nowoczesności firmy: skomputeryzowania, specyficznych narzędzi oprogramowania, stopnia rozwoju i wdrożenia procesów operacyjnych oraz świadomości pracowników — podkreśla Andrzej Guzikowski.