Trump: to będzie początek końca Harley-Davidson

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2018-06-27 06:41
zaktualizowano: 2018-06-27 06:43

Prezydent Donald Trump mówił w przeszłości o Harley-Davidson jako ikonie amerykańskiego przemysłu. Teraz wieszczy jego koniec, bo spółka zapowiedziała przeniesienie części produkcji poza USA, donosi Reuters.

Harley-Davidson ogłosił w ostatnich dniach, że w celu uniknięcia ceł odwetowych wprowadzonych w Europie, w odpowiedzi na opodatkowanie przez USA importu europejskiej stali i aluminium, może przenieść część produkcji poza USA. Prezydent Donald Trump zarzucił spółce w pierwszej reakcji „wywieszenie białej flagi”. Nie poprzestał jednak na tym. W kolejnych wpisach na Twitterze nadal straszył producenta motocykli.

Donald Trump
Donald Trump
Bloomberg

- Harley-Davidson nigdy nie powinien być budowany w innym kraju-nigdy! Ich pracownicy i klienci już są na nich bardzo źli – napisał Trump, jak zwykle nie wskazując skąd to wie. – Jeśli się przeniosą, zobaczycie, to będzie początek ich końca – oni się poddają, odchodzą! Aura zniknie i będą opodatkowani jak nigdy dotąd! – dodał.

Trump zasugerował także, że Harley-Davidson potraktował cła jako wymówkę. Prezydent USA twierdzi, że wcześniej w tym roku, jeszcze przed ich wprowadzeniem spółka sygnalizowała zamiar przeniesienia dużej części produkcji do Tajlandii.

W rzeczywistości w styczniu Harley-Davidson informował o konsolidacji produkcji w USA z powodu spadku popytu na motocykle na rynku krajowym. W maju 2017 roku natomiast ogłosił otarcie montowni w Tajlandii, która miałaby składać motocykle tylko na azjatycki rynek.