Trwa rajd kursu KGHM

Adrian Boczkowski
opublikowano: 02-03-2011, 00:00

Grupa zarobiła w 2010 r.

4,72 mld zł, o 102 proc.

więcej niż rok wcześniej.

To nie koniec żniw

Cztery piąte sprzedawanych wyrobów miedzianych KGHM pochodzą z surowców z własnych kopalń. Dlatego kurs spółki rósł ostatnio dużo szybciej niż miedź i notowania konkurentów. Ostatni kwartał 2009 r. notowania miedzi otwierały przy 6 tys. USD/t (17,5 tys. PLN/t), a zakończyły przy 7,4 tys. USD/t (21 tys. PLN/t). W minionym kwartale kurs miedzi wystartował z 8 tys. USD/t (23,4 tys. PLN/t), a zakończył go przy 9,6 tys. USD/t (28,4 tys. PLN/t). W rezultacie jednostkowy zysk netto skoczył w IV kwartale 2010 r. o 93,3 proc. rok do roku, do 1,32 mld zł, wynik EBITDA — o 78,5 proc., do 1,78 mld zł, a przychody — o 43 proc., do 4,75 mld zł.

Ceny miedzi i produkcja KGHM były znane inwestorom, ale wyniki z minionego kwartału okazały się jednak nieco lepsze od rynkowych oczekiwań dzięki wykorzystaniu przez KGHM wysokich notowań miedzi i konsekwentnej wyprzedaży zapasów. Kurs nieznacznie wczoraj rósł (0,5-1,5 proc.). Wolumen sprzedaży miedzi elektrolitycznej wzrósł o 3,6 proc. wobec III kwartału, a srebra — o 16 proc. Wykorzystanie w produkcji zapasów to zresztą główny powód wzrostu raportowanego kosztu produkcji miedzi (przed pomniejszeniem o wartość uzyskiwanych metali szlachetnych) o 15 proc. rok do roku, do 16,2 tys. PLN/t (po korekcie o metale szlachetne to 13,2 tys. PLN/t).

Cała grupa kapitałowa KGHM ma się równie dobrze. Czysty zarobek w czwartym kwartale wyniósł 1,26 mld zł przy 1,78 mld zł wyniku EBITDA (zysk operacyjny plus 155 mln zł amortyzacji) i 5,18 mld zł przychodów netto. W porównaniu rok do roku oznacza to skok odpowiednio o 121, 78 i 44 proc. Komórkowy Polkomtel (marki Plus, Sami Swoi i 36,6), w którym KGHM ma 24,4 proc. akcji, wykazał 1,94 mld zł przychodów (skok o 5 proc. r/r), 556,6 mln zł EBITDA (29 proc.) i 142,7 mln zł zysku netto (179 proc.). W pełni zależnej Grupie Dialog budowanie bazy klientów telewizji internetowej (IPTV) i wirtualnego operatora komórkowego (MVNO) idzie dużo wolniej niż planowano, a kwartalny wynik netto (48,6 mln zł, wzrost o 817 proc. r/r) w 70 proc. pochodzi z odpisu podatkowego. Ogólnie jednak zaskoczeń nie było. W efekcie KGHM może pochwalić się rewelacyjnymi rezultatami z całego 2010 r. Chodzi o 4,72 mld zł zysku netto przy 17,29 mld zł przychodów. W porównaniu do wyników za 2009 r. to zwyżka o 102 i blisko 43 proc.

Dla notowań KGHM zeszłoroczne wyniki mają znaczenie w kontekście dywidendy. Wiadomo, że zarząd zarekomenduje wypłatę 30-50 proc. wypracowanego zysku netto. Prezes Herbert Wirth sygnalizował, że będzie to wartość ze środka przedziału. Przy 40 proc. wypłaty z zysku, do właścicieli każdej z akcji trafiłoby 9,4 zł brutto. Stopa dywidendy wyniosłaby więc dla obecnego kursu 5-5,5 proc.

Ciekawie zapowiada się bieżący rok. KGHM zamierza domknąć transakcję sprzedaży Polkomtela i Dialogu. Dlatego oficjalna prognoza spółki ze stycznia mówi przy tym o 16 mld zł przychodów i 8,3 mld zł zysku netto. Znając potrzeby budżetowe naszego kraju można oczekiwać presji na bardzo dużą dywidendę. KGHM zamierza też zainwestować 9 mld zł, z czego 7,5 mld zł ma pójść na niskokosztowe złoża w Kanadzie i Ameryce Południowej. To rozbudza apetyt inwestorów, którzy przymykają oko na silne związki zawodowe czy widoczne wpływy polityczne w spółce (skarb państwa jest wiodącym akcjonariuszem). KGHM nie tylko bowiem ma realne szanse na obniżenie kosztów produkcji, ale także na mocny wzrost skali biznesu. Obecnie KGHM jest światowym numerem 6 w produkcji miedzi elektrolitycznej (w 2010 r. było to 547 tys. t) i numerem dwa w produkcji srebra. Za siedem lat chce być już czwartym producentem miedzi (ponad 700 tys. t) i liderem na rynku srebra. Dlatego inwestorzy preferują akcje KGHM (zobacz wykres obok).

W najbliższym czasie inwestorzy mogą grać pod wyniki z obecnego kwartału, które poznamy 13 maja. Można spodziewać się bardzo dobrych rezultatów, gdyż tona miedzi kosztuje blisko 10 tys. USD (28-29 tys. zł). Gdyby ceny miedzi nie obniżyły się na dłużej, to całoroczna prognoza wyników podana przez KGHM może nawet być wyraźnie przebita (zakłada średnią cenę miedzi 8,2 tys. USD i USD/PLN przy 2,8). Wycena Artura Iwańskiego z Erste Securities, który w ostatnim roku najlepiej rekomendował KGHM (ranking Bloomberga), mówi o cenie docelowej 202 zł (15 proc. powyżej obecnego kursu). Najwyższa wycena mówi o 217 zł, a najniższa — o 133 zł (Jan Tomanik z WoodCo., 28 lutego).

Paweł Puchalski

analityk DM BZ WBK

Wyniki KGHM z IV kwartału były bardzo dobre z powodu niespodziewanie wysokiej sprzedaży metali z własnego wydobycia — 115 tys. t miedzi i 322 t srebra. Zmniejszenie zapasów jest bardzo widoczne, a marża z tym związana — wysoka. Koszty wynoszą wyraźnie poniżej 4 tys. USD/t, podczas gdy KGHM sprzedaje metal po 9 tys. USD/t. Jesteśmy jednak nieco rozczarowani niskim wolumenem nowego hedgingu cen miedzi. Może to być usprawiedliwione jedynie pewnością spółki co do zdecydowanie wyższych cen miedzi w 2011 r. Uważamy jednak, że tak duża skala sprzedaży zapasów nie może utrzymać dłużej niż przez jeden kwartał.

Hedging zmniejszył zysk w IV kwartale dwa razy mocniej niż w pierwszych trzech kwartałach 2010 r. (o 685 mln zł). Jeśli w I kwartale tego roku ceny miedzi i srebra pozostaną stabilne, wyniki KGHM z bieżącego kwartału powinny być wyraźnie lepsze. Jeśli chodzi o spółki zależne, to rezultaty Polkomtela są solidne (mimo sezonowej słabości), podczas gdy Dialog kontynuuje słabą passę w segmencie telewizji internetowej i telefonii komórkowej. Mocne wyniki kwartalne i roczne KGHM powinny być wsparciem dla kursu akcji w krótkim terminie.

Michał Michalski

główny specjalista rynków surowcowych BRE Banku

Nasza średnioroczna prognoza dla miedzi to 9-10 tys. USD/t. Spodziewam tylko przejściowych, mocnych ruchów. Nasza prognoza dla miedzi z zeszłego roku mówiła o dojściu notowań do szczytu w 2011 r. przy 10 tys. USD/t, a niektórzy obstawiali nawet 12 tys. USD/t. Nasz cel już się zrealizował, ale ryzyko rośnie. Do podobnych wydarzeń, jak w Afryce Północnej, może dojść na Bliskim Wschodzie, co jeszcze mocniej wywinduje ceny ropy. Droga ropa może oznaczać hamowanie rozwoju gospodarek, w tym chińskiej. W naturalny sposób zmniejszyłoby to popyt na miedź.

Średnioroczny kurs USD/PLN powinien być bliski 3. Pod-

wyżki stóp procentowych w Polsce są już w cenach (maksymalnie o 75 pkt baz.). Temat problemów strefy euro wróci. Istnieje też ryzyko braku koalicji większościowej po jesiennych wyborach, co również może oznaczać wyprzedaż złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy