Trwa walka o 230 mln zł za częstochowską hutę

Maria Trepińska
opublikowano: 12-09-2005, 00:00

Wkrótce na konto Towarzystwa Finansowego Silesia wpłyną pieniądze ze sprzedaży Huty Stali Częstochowa. Gdzie trafią?

Towarzystwo Finansowe Silesia (TFS), spółka skarbu państwa, która otrzymała z budżetu ponad 500 mln zł na wspieranie restrukturyzacji hutnictwa, znowu znalazło się w centrum uwagi. W najbliższych dniach sfinalizuje sprzedaż Huty Stali Częstochowa (HSCz). Na jej konto wpłynie ponad 230 mln zł. Rozpoczęły się już przepychanki, kto ile dostanie.

Duży apetyt

Andrzej Szarawarski, współtwórca TFS, były SLD-owski wiceminister skarbu odpowiedzialny za hutnictwo, uważa, że pieniądze powinny być przeznaczone na rozwój tego regionu. Oznacza to, że rękę na 230 mln zł położyłby zdominowany przez lewicę samorząd województwa śląskiego.

— Skarb państwa powinien przekazać akcje TFS pod zarząd marszałka województwa — twierdzi były wiceminister.

Śląskie środowiska gospodarcze spekulują, że resort skarbu woli jednak przeznaczyć te pieniądze na wsparcie przemysłu stoczniowego, m.in. Korporacji Polskie Stocznie.

— Nie ma takich planów. Natomiast chętnych do przejęcia pieniędzy jest wielu — mówi Stanisław Speczik, wiceminister skarbu.

Niejasne są plany samej Silesii. Tadeusz Wenecki, jej prezes, mówił niedawno „Dziennikowi Zachodniemu”, że chciałby pieniądze przeznaczyć na infrastrukturę regionu, np. rozbudowę międzynarodowego lotniska w Pyrzowicach. Z dokumentów towarzystwa wynika tymczasem, że przymierza się ono także do stworzenia funduszu regionalnego na bazie Spółki Finansowej (SF). Około 50 proc. udziałów ma w niej TFS, reszta należy do Michała Buksińskiego, lokalnego przedsiębiorcy obracającego m.in. wierzytelnościami. Towarzystwo chce przekazać SF około 24 mln zł.

W rękach ministra

O losach pieniędzy za Hutę Częstochowa ostatecznie zdecyduje minister skarbu jako walne TFS. Tymczasem zaplanowane na 8 września WZA nie odbyło się. Miało podjąć kluczowe decyzje m.in. dotyczące przyjęcia sprawozdań finansowych za lata 2002-04 i dokonać zmian w radzie nadzorczej.

— Walne się nie odbyło, bo audytor nie przygotował na czas opinii do sprawozdań finansowych. Przed wyborami zamierzamy wyjaśnić wszystkie nieprawidłowości w Silesii — dodaje Stanisław Speczik.

A jest co wyjaśniać. TFS zakończyło ubiegły rok stratą netto 57,3 mln zł, przy przychodach 144 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Trwa walka o 230 mln zł za częstochowską hutę