Trzeba zrozumieć istotę inwestowania

Tomasz Miziołek
opublikowano: 2004-09-20 00:00

Na współczesnym rynku finansowym spotykają się dwie grupy inwestorów: inwestorzy indywidualni i instytucjonalni.

Z uwagi na stale postępujący proces instytucjonalizacji rynków papierów wartościowych, wynikający z ilościowego i jakościowego rozwoju rynków kapitałowych na świecie, wśród ich uczestników coraz istotniejsza staje się specjalizacja w wybranym segmencie rynku. W sytuacji, gdy inwestorzy muszą dysponować szybkim dostępem do informacji, systematycznie monitorować i analizować uzyskiwane dane oraz stosować zaawansowane metody i narzędzia obliczeniowe niezbędne do ich przetwarzania, indywidualni inwestorzy stają z reguły na przegranej pozycji. Jedynym wyjściem w tej sytuacji jest skorzystanie z usług wyspecjalizowanych w tej dziedzinie podmiotów, którymi są instytucje wspólnego inwestowania, za które powszechnie uznaje się przede wszystkim fundusze inwestycyjne.

Dysponują one szeregiem atutów, w praktyce niedostępnych dla zwykłego ciułacza, które pozwalają im profesjonalnie zarządzać powierzonymi środkami. Przede wszystkim posiadają odpowiednio duży kapitał (zebrany z wpłat uczestników), który pozwala na skonstruowanie efektywnego portfela lokat i dywersyfikację ryzyka. Po drugie, zatrudniając najwyższej klasy specjalistów — doradców inwestycyjnych i analityków finansowych — wykorzystują w swojej działalności fachową wiedzę z dziedziny inwestycji finansowych. Wreszcie po trzecie — dysponują czasem niezbędnym do przeprowadzania analiz na potrzeby dokonywanych inwestycji.

Rozwinięte doceniają

Fundusze inwestycyjne odgrywają coraz większą rolę na rynkach finansowych, głównie krajów wysoko rozwiniętych, co jest ściśle związane z rosnącym znaczeniem rynku kapitałowego we współczesnej gospodarce. Przede wszystkim zwiększają skuteczność alokacji wolnych środków finansowych, umożliwiając ich ulokowanie tam, gdzie mogą być one najefektywniej wykorzystane. Gromadząc oszczędności obywateli i (lub) firm inwestują je w instrumenty finansowe emitowane przez przedsiębiorstwa, instytucje finansowe, jednostki samorządu terytorialnego oraz skarb państwa. Dzięki temu pozwalają na sfinansowanie ich przedsięwzięć inwestycyjnych, bądź (jak w przypadku SP) na sfinansowanie deficytów budżetowych. Szczególne znaczenie fundusze inwestycyjne odgrywają w przypadku małych firm, dopiero rozpoczynających działalność, które nie są w stanie zdobyć w inny sposób kapitału na finansowanie swego rozwoju. Dotyczy to zwłaszcza firm działających w branżach zaawansowanych technologicznie, które mimo iż z reguły cechuje je wysoki poziom ryzyka, są chętnie finansowane przez fundusze venture capital.

Angażując się w daną firmę fundusz inwestycyjny staje się wymagającym udziałowcem, który może współdecydować o losach firmy. Ponieważ w jego interesie (a tym samym jego uczestników) jest umocnienie pozycji rynkowej spółki, stale monitoruje i ocenia jej funkcjonowanie, co zwykle pozytywnie wpływa na jakość jej zarządzania oraz przyczynia się do podniesienia jej wartości rynkowej. Ponadto stabilny akcjonariat, oparty na inwestorach instytucjonalnych inwestujących długoterminowo, może pełnić ważną rolę jako zabezpieczenie przed wrogim przejęciem przez konkurencję. Niezwykle ważny dla wszystkich uczestników rynku finansowego jest również stabilizujący wpływ funduszy na koniunkturę giełdową. Podejmując z reguły wyważone decyzje, przyczyniają się one bowiem do niwelowania wahań kursów giełdowych, a tym samym do ograniczenia ryzyka inwestycyjnego. Mają one wreszcie swój udział w kreowaniu i upowszechnianiu nowych instrumentów finansowych, co jest szczególnie widoczne na rynku papierów dłużnych i na rynku terminowym.

Świat czerpie korzyści

Choć korzyści wynikające z obecności funduszy inwestycyjnych w Polsce są znane w Polsce dopiero od 12 lat, w krajach zachodnich instytucje wspólnego inwestowania obecne są od blisko dwustu lat. Pierwsza instytucja, która miała cechy obecnie funkcjonujących funduszy zamkniętych, została utworzona w 1822 roku w Brukseli, zaś sto lat później, w 1924 roku, w Stanach Zjednoczonych powstał pierwszy fundusz typu otwartego — Massachusetts Investors Trust. Popularność funduszy otwartych w USA, które były i są największym rynkiem funduszy na świecie, powoli rosła w latach 40. i 50. XX wieku, jednak ich prawdziwy rozkwit nastąpił w latach 70. W kolejnych latach fundusze zaczęły się coraz bardziej różnicować, nastąpiła też daleko posunięta specjalizacja (w ramach określonego segmentu rynku, papierów wartościowych oraz regionów geograficznych).

Prawdziwą hossę na rynku funduszy na całym świecie przyniosły lata 90. Było to spowodowane wysokim tempem wzrostu gospodarczego oraz zniżkową tendencją stóp procentowych. Skłoniło to znaczną część osób do rezygnacji z lokat bankowych na rzecz bardziej ryzykownych, ale też przynoszących większy dochód udziałów w funduszach. Zyskały one duże zaufanie wśród inwestorów (czego dowodem był ogromny wzrost ich liczby i wartości zarządzanych aktywów) także dzięki temu, że w istotny sposób zwiększyły różnorodność świadczonych usług oraz zdecydowanie podniosły ich jakość.

Na koniec 2003 roku na świecie działało 54 tysiące funduszy inwestycyjnych. Ich aktywa netto wynosiły 11,05 bln EUR, z czego 53 proc. środków (5,87 bln EUR) ulokowano w Stanach Zjednoczonych, 33,5 proc. w Europie (3,70 bln EUR), a pozostałą część głównie w takich krajach jak Australia, Japonia i Kanada.

W Europie najwyższymi aktywami zarządzają fundusze we Francji (1,00 bln EUR), Luksemburgu (0,95 bln EUR) i Niemczech (0,82 bln EUR).

Tomasz Miziołek, Analizy Online