Zarząd Słupska wybrał trzech oferentów, z którymi będzie prowadził dalsze negocjacje w sprawie sprzedaży udziałów w miejskiej ciepłowni.
Za najbardziej zbliżone do oczekiwań uznano oferty Sydkraft ze Szwecji, International Water Development z Londynu oraz Konsorcjum Zakładu Energetycznego Słupsk i Energo-Utech z Poznania.
Ostatecznie po zasięgnięciu opinii doradcy prywatyzacyjnego —firmy Frąckowiak i partnerzy z Poznania — władze miasta zdecydowały się na skrócenie tzw. krótkiej listy pięciu oferentów o Stadtwerke Leipzig z Niemiec oraz MVV ESCO Polska z Warszawy.
Spółka Energetyka Cieplna to jedna z najlepszych firm w Słupsku. W pierwszym etapie władze miejskie chcą uzyskać od inwestora za pewien procent udziałów fundusze, które zamierzają wydać na rozwój infrastruktury komunalnej. Dopiero w drugim zamierzają pozwolić na podniesienie przez inwestora kapitału, który będzie przeznaczony na inwestycje w spółce. W praktyce chodzi o rozwinięcie działalności ciepłowni o produkcję energii elektrycznej w oparciu o gaz.
Na prywatyzację zgodziła się także załoga. Zarząd spółki wynegocjował już ze związkami zawodowymi pakiet socjalny. Teraz czeka na decyzję zarządu miasta, czyli zgromadzenia wspólników. Na przygotowanie wyceny i prywatyzacji wydano nieco ponad 120 tys. zł.
Słupska EC w czerwcu obchodziła 25–lecie istnienia. W 1992 przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę miejską, która funkcjonuje tylko w granicach miasta. Zatrudnia prawie 250 osób.