Trzy kciuki zgodnie w dół

Jacek Zalewski
opublikowano: 15-06-2010, 00:00

Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w roku 2009, wraz z informacją o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w tym samym okresie, jest opasłym tomiskiem. Jako druk sejmowy liczy aż 242 strony, a wycenione zostało na 98,32 zł netto plus 22 proc. VAT. Mogę postawić znacznie większe pieniądze, że zawartość tego dokumentu nie miała jakiegokolwiek znaczenia dla organów oceniających. Sprawozdanie KRRiT przyjęte zostało 23 marca 2010 r. w zupełnie innej sytuacji politycznej. Dla jej losu decydujące znaczenie miała katastrofa pod Smoleńskiem 10 kwietnia. W tamtych tragicznych dniach nikt nie miał głowy, by głośno o tym mówić, ale członkowie KRRiT od pierwszej chwili zdawali sobie sprawę, że mogą sprzątać biurka.

Sejm i Senat już wcześniej zgodnie odrzucały sprawozdania KRRiT, za lata 2007 i 2008, ale prezydent Lech Kaczyński przedłużał istnienie swoim politycznym pobratymcom. Przypomnijmy, że Konstytucja RP wymaga zgodnej decyzji na "nie" trzech organów powołujących skład KRRiT. Radykalna zmiana personalna i przejęcie uprawnień głowy państwa przez marszałka Bronisława Komorowskiego przypieczętowało los obecnego składu KRRiT. Trzy kciuki w dół zostały skierowane pierwszy raz od wejścia w życie nowej Konstytucji RP w roku 1997. Do tej pory zawsze przynajmniej jeden decydent unosił w górę.

Wypada przypomnieć, że rozwiązywana pięcioosobowa KRRiT powołana została w roku 2006, w następstwie znowelizowania przez Prawo i Sprawiedliwość ustawy o radiu i telewizji. Było tzw. oczywistą oczywistością, że Platforma Obywatelska wykorzysta pierwszą okazję do przeprowadzenia medialnej rekonkwisty. W sumie wychodzi na to, że największym nieszczęściem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest jej... istnienie. Ma pecha znajdować się wśród kilku podmiotów wpisanych do Konstytucji RP, które nie wytrzymały próby czasu. Trwają tylko i wyłącznie dlatego, że prawnie zostały umieszczone za wysoko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu