Trzy priorytety ministra skarbu

Agnieszka Berger
opublikowano: 22-02-2008, 00:00

Dwa duże debiuty giełdowe, odpolitycznienie spółek i zmiany w prawie. Oto plan Aleksandra Grada na pierwsze półrocze.

Dwa duże debiuty giełdowe, odpolitycznienie spółek i zmiany w prawie. Oto plan Aleksandra Grada na pierwsze półrocze.

Minister skarbu zapowiada, że w marcu poznamy prywatyzacyjne plany na cały okres rządów PO-PSL, a nawet trochę dłużej.

— Spodziewam się, że czteroletni plan prywatyzacji rząd będzie mógł przyjąć w marcu. Zakładamy w nim m.in., że w połowie 2009 r. w posiadaniu skarbu państwa nie będzie już resztówek akcji, a do końca 2011 r. prywatyzacja będzie na finiszu — powiedział Aleksander Grad, minister skarbu, podczas konferencji prasowej podsumowującej 100 dni jego urzędowania.

Wiadomo już, że czteroletni plan nie przewiduje prywatyzacji KGHM. Jak zapewnia minister — definitywnie. Niewykluczona jest natomiast dalsza prywatyzacja PKO BP.

— Musimy być przygotowani na dokapitalizowanie banku. Jeśli rada nadzorcza i zarząd przedstawią analizy, z których będzie wynikało, że spółka nie potrzebuje dodatkowych kapitałów w tym roku, powinniśmy być gotowi do przeprowadzenia takiej operacji w przyszłym. Widzę możliwość obniżenia udziału skarbu państwa w PKO BP poniżej 50 proc. — także w wyniku sprzedaży akcji należących do skarbu państwa. Bank musi jednak pozostać narodowy, co oznacza, że konieczne jest przygotowanie mechanizmów, które zapewnią nam kontrolę. Prowadzimy na ten temat rozmowy w ramach koalicji — twierdzi Aleksander Grad.

Enea ma co robić

Minister ma też plany na bliższą przyszłość. Do połowy roku chce mieć gotową ustawę, która usprawni prywatyzacje, skończyć wymianę władz w spółkach i przeprowadzić przynajmniej jeden duży debiut giełdowy, a najlepiej dwa.

— Mam nadzieję na dwa debiuty w pierwszym półroczu. Chciałbym, żeby były to Zakłady Azotowe Tarnów i grupa Enea — mówi minister skarbu.

Analitycy giełdowi czekają na oferty publiczne wielkich firm energetycznych, ale w kwestii terminów są raczej sceptyczni. Sytuacja na giełdzie jest niesprzyjająca. Poza tym Enea, wielkopolski dystrybutor prądu i właściciel jednej z największych w kraju Elektrowni Kozienice, musi niemal od nowa przygotować założenia do prospektu emisyjnego, bo na rynku energii zaszły istotne zmiany (związane m.in. z regulacją cen i podziałem uprawnień do emisji dwutlenku węgla). W dodatku grupa ma na głowie negocjacje w sprawie ewentualnego przejęcia Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin od Elektrimu kontrolowanego przez Zygmunta Solorza-Żaka.

— Trwają negocjacje między Elektrimem a Eneą. Grupa ma nasze poparcie w tej sprawie — stwierdził Aleksander Grad, potwierdzając informacje „Pulsu Biznesu” sprzed kilkunastu dni.

Rychła prywatyzacja ma też objąć Ruch. MSP oznajmia, że jest po rozmowach z inwestorami i czeka na wezwanie, na które jest gotowe odpowiedzieć.

Lotos bierze wszystko

Tak jednoznacznych planów resort skarbu nie ma jeszcze wobec spółek paliwowych i sektora wielkiej syntezy chemicznej. Wiadomo już, że Grupa Lotos będzie mogła realizować program inwestycyjny, a skarb państwa zrezygnuje z poboru dywidendy, zostawiając spółce cały zysk na inwestycje. Przesądzone jest również, że gdańska spółka dostanie Petrobaltic w zamian za nową emisję akcji. Czy skarb państwa sprzeda pakiet akcji rafinerii, okaże się na przełomie maja i czerwca, gdy zakończy pracę doradca. Nieco wcześniej ma być znana przyszłość Polic i Puław. Nafta Polska robi przegląd dotychczasowych strategii dla branży. Na jego podstawie resort skarbu zamierza podjąć dalsze decyzje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane