Jak ocenia pan kondycję firm przewozowych w Polsce oraz potencjał rynku wynajmu aut dostawczych i ciężarowych?
Kryzys doprowadził do konsolidacji rynków krajowego i międzynarodowego. Od początku 2010 r. widzimy wzrost popytu na pojazdy do transportu międzynarodowego.
Od 1 lipca 2011 r. ma być uruchomiony elektroniczny system poboru opłat. Mówi się, że spowoduje rewolucję na rynku pojazdów dystrybucyjnych?
W zmianie tych przepisów widzimy dla siebie szansę. Liczymy głównie na rozwój usług wynajmu krótko- i długoterminowego. Uzależnienie wysokości opłat m.in. od norm euro sprawi, że firmy będą zmuszone do wymiany flot na nowsze.
Od kilku miesięcy mówi się o ożywieniu popytu na ciężarówki i ich niedoborze. Jak sytuacja wygląda z państwa perspektywy?
Spowolnienie gospodarcze sprzyjało rozwojowi wynajmu. Rozpoczęty w czasie kryzysu wzrost się utrzymuje. Firmy coraz częściej biorą pod uwagę nowe formy pozyskania floty, również wynajem pojazdów ciężarowych i dostawczych.