Trzy wydarzenia i cztery różne punkty widzenia

MGOR
opublikowano: 2005-12-09 00:00

15.12.2005

W 2001 r. obligatariusze zażądali wykupu papierów. Elektrim nie miał pieniędzy, ale po wielu miesiącach negocjacji udało się podpisać nową umowę, bardzo krytykowaną przez obecny zarząd. Określony w niej termin spłaty upływa 15 grudnia.

Czy Elektrim spłaci 15 grudnia wierzycieli? Czy możliwa jest renegocjacja warunków uregulowania długu?

Piotr Nurowski, prezes Elektrimu:

15 grudnia to już data symboliczna, zważywszy na twierdzenia obligatariuszy, że obligacje są wymagalne od początku roku. Jestem gotowy już dziś usiąść do stołu i rozmawiać na temat uregulowania zobowiązań, przesunięcia daty ich zapadalności. W tej sprawie mamy wsparcie naszego głównego akcjonariusza — Zygmunta Solorza. Problem w tym, że druga strona nie jest zainteresowana porozumieniem. Trzeba też pamiętać, że obligatariusze blokują aktywa spółki, z których sprzedaży mieliśmy uzyskać pieniądze na spłatę zobowiązań oraz rok temu nie zgodzili się na wcześniejszy wykup długu. Ich zachowanie wyraźnie pokazuje, że nie chodzi o spłatę długu, lecz przy współpracy z Vivendi, przejęcie aktywów Elektrimu po rażąco zaniżonej cenie.

Czy Deutsche Telekom zamierza pomóc Elektrimowi w spłacie wierzytelności?

Andreas Leigers, rzecznik prasowy Deutsche Telekom:

Deutsche Telekom skorzystał w opcji call wobec udziałów PTC, które należą do Elektrimu. Jesteśmy gotowi, w momencie gdy zostaną spełnione pewne wymogi prawne, do jej szybkiego opłacenia. Nie chcemy komentować sytuacji dotyczących zobowiązań Elektrimu wobec stron trzecich.

Czy wierzyciele spodziewają się, że Elektrim 15 grudnia spłaci dług?

Kamila Górecka, rzecznik komitetu obligatariuszy:

Nie. Prawomocne wyroki sądów potwierdziły, iż obligacje są w stanie wymagalności od stycznia 2005 r. Skoro spółka do tej pory ignoruje ten fakt, to nie widzimy powodu, dla którego Elektrim miałby dokonać spłaty akurat 15 grudnia. Każdy dzień zwłoki oznacza 95 242,02 EUR odsetek i dodatkowe koszty obsługi prawnej. I tak na przykład na dzień 12 grudnia dług będzie wynosił niemal 480 mln EUR. W obliczu działań podejmowanych przez Elektrim, np. prób wyprowadzania składników majątku spółki czy uporczywego ignorowania prawomocnych wyroków sądowych, obecnie nie widzimy możliwości renegocjowania warunków wykupu obligacji.

Czy zdaniem Elektrimu Telekomunikacji, Elektrim jest w stanie spłacić swoich wierzycieli w terminie?

Philippe Houdouin, prezes Elektrimu Telekomunikacji (ET):

Nie mamy żadnych informacji na ten temat.

19.12.2005

Wierzyciele zarzucają zarządowi Elektrimu łamanie warunków spłaty długu i domagają się jego natychmiastowej spłaty wraz z odsetkami. Ich zdaniem, zarząd Elektrimu nie chce oddać pieniędzy, więc zażądali upadłości. 19 grudnia sąd po raz drugi pochyli się nad ich wnioskiem.

Czy sąd może ogłosić upadłość Elektrimu? Czy zarząd spółki sam zamierza złożyć taki wniosek.

Piotr Nurowski, prezes Elektrimu:

Nie ma podstaw do wydania takiej decyzji. Aktywa spółki kilkakrotnie przewyższają jej zobowiązania. Dlatego takiego wniosku nie złoży zarząd. Liczę, że sąd także dojdzie do takiego wniosku. Dobrym rozwiązaniem byłoby odroczenie rozprawy, bowiem kilka dni później sąd apelacyjny zajmie się sprawą uznania wyroku trybunału arbitrażowego. Wówczas ostatecznie powinniśmy uzyskać potwierdzenie, że 48 proc. udziałów PTC należy do nas. To wydarzenie potwierdzi moją opinię, że upadłość Elektrimu nie wchodzi w grę.

Co zmieni upadłość Elektrimu w relacjach tej spółki z Deutsche Telekom?

Andreas Leigers, rzecznik prasowy Deutsche Telekom:

Zgodnie ze stanem naszej wiedzy, wobec Elektrimu nie toczy się obecnie postępowanie upadłościowe. Nie zamierzamy spekulować, czy takie postępowanie może się toczyć w przyszłości czy nie. Oczywiście liczymy, że Elektrim będzie kontynuował swoją dotychczasową działalność i nie będzie uwikłany w takie postępowanie. Nie będziemy komentować relacji Elektrimu z jego prawdziwymi lub domniemanymi wierzycielami, wysokości i rodzaju żądanych przez nich kwot ani sytuacji związanej z innymi aktywami spółki.

Czy ogłoszenie upadłości jest rozsądnym rozwiązaniem, patrząc z perspektywy spłaty długu przez Elektrim?

Kamila Górecka, rzecznik komitetu obligatariuszy:

Obligatariusze woleliby, aby zostało zawarte kompromisowe porozumienie dotyczące wyzbycia się przez spółkę określonych aktywów i spożytkowania środków z ich sprzedaży na wykupienie obligacji. Jednak w obliczu zaistniałych okoliczności uważamy, że bankructwo Elektrimu może być jedynym sposobem na odzyskanie pieniędzy. Upadłość spółki i odsunięcie od podejmowania jakichkolwiek decyzji jej obecnych władz może być jedyną szansą na spłacenie długu. Upadłość powinna zostać ogłoszona jak najszybciej, aby zapobiec dalszemu pomniejszaniu majątku spółki, co jest działaniem na szkodę nie tylko obligatariuszy, ale także pozostałych wierzycieli i mniejszościowych akcjonariuszy Elektrimu.

Co w relacjach Elektrimu i Elektrimu Telekomunikacji zmieni ogłoszenie upadłości warszawskiej spółki?

Philippe Houdouin, prezes Elektrimu Telekomunikacji (ET):

Zmieni się sytuacja prawna Elektrimu, ponieważ majątkiem spółki zarządzać będzie zarządca wyznaczony zgodnie z prawem upadłościowym. Być może oznacza to, że zarządca w większym stopniu będzie przestrzegać prawa niż dotychczasowy zarząd. Elektrim Telekomunikacja jest właścicielem udziałów w PTC i nie zmieni tego upadłość czy brak upadłości Elektrimu.

21.12.2005

Trybunał arbitrażowy wydał wyrok w sprawie roszad właścicielskich w PTC. Elektrim uzyskał wymagane w takich sytuacjach potwierdzenie wyroku przez polski sąd. Postanowienie zostało jednak zaskarżone przez Elektrim Telekomunikację. 21 grudnia sąd rozpatrzy apelację.

Jak będą wyglądały relacje między Elektrimem a Deutsche Telekom po uznaniu wyroku trybunału arbitrażowego?

Piotr Nurowski, prezes Elektrimu:

Znając partnerów z Deutsche Telekom sądzę, że będziemy w stanie się porozumieć. DT informuje co prawda o skorzystaniu z opcji call wobec papierów PTC, ale sprawa trafiła do arbitrażu. Znając poprzednie orzeczenie trybunału, uważam, że także tym razem uzyskamy potwierdzenie naszego prawa do spornych papierów. Wyobrażam sobie współpracę z DT i rozwój Elektrimu oraz PTC.

Jak Deutsche Telekom interpretuje wydarzenia wokół PTC i Elektrimu po wyroku trybunału arbitrażowego?

Andreas Leigers, rzecznik prasowy Deutsche Telekom:

Trybunał arbitrażowy w Wiedniu stwierdził, że Elektrim bezskutecznie przeniósł udziały PTC do Elektrimu Telekomunikacji. W pełni wspieramy Elektrim w uzyskaniu potwierdzenia tego wyroku przez polski sąd. Już raz sąd to potwierdził w pierwszej instancji, a 21 grudnia sprawą zajmie się sąd apelacyjny. Zgodnie z konwencją nowojorską z 1958 r. w sprawie uznawania wyroków sądów międzynarodowych przez sądy krajów sygnatariuszy, taki wyrok powinien zostać uznany za obowiązujący w Polsce. Liczymy, że polski sąd to potwierdzi.

Czy uznanie wyroku trybunału arbitrażowego 21 grudnia jest korzystnym wydarzeniem dla wierzycieli?

Kamila Górecka, rzecznik komitetu obligatariuszy

Nie wydaje się nam, że wyrok, który zapadnie 21 grudnia, będzie wyrokiem ostatecznym, dlatego też ten termin nie ma dla nas większego znaczenia. Nawet jeśli wyrok trybunału zastanie uznany przez sąd polski, to nie zakończy sporu o własność udziałów PTC. Spór ten może potrwać nawet kilka lat, być może konieczny będzie kolejny arbitraż, tym razem taki, którego wyrok będzie wiązał wszystkie strony konfliktu — również Elektrim Telekomunikację, który nie jest zobowiązany wyrokiem z grudnia 2004 r.

Czy uznanie wyroku trybunału arbitrażowego przez polski sąd oznacza, że ET stracił kontrolę nad udziałami w PTC?

Philippe Houdouin, prezes Elektrimu Telekomunikacji (ET):

Sam trybunał arbitrażowy w części czwartej wyroku powiedział, że nie orzeka o żadnych roszczeniach wobec Elektrimu Telekomunikacji. Obejmuje to także udziały w PTC. W związku z tym wyrok wiedeński i jego ewentualne uznanie nie pozbawia ET udziałów w PTC. Tak jak wyżej wskazano, wyrok trybunału nie pozbawia ET własności udziałów, więc decyzja podjęta 21 grudnia przez sąd — jakakolwiek by nie była — dotycząca wyroku trybunału arbitrażowego także nie pozbawi Elektrimu Telekomunikacji udziałów.