TU Europa puszcza oko do Kowalskiego

Mariusz Gawrychowski
07-03-2013, 00:00

Ubezpieczyciel nie chce być już hurtownikiem. Nowa strategia zakłada wejście w detal. Pojawia się nawet słowo komunikacja.

Stworzony przez Leszka Czarneckiego ubezpieczyciel ma specyficzny model działalności. TU Europa jest schowana za plecami pośredników, głównie banków, do których — niczym fabryka — dostarcza produkty ubezpieczeniowe. Klienci nawet nie wiedzą, że mają jej polisę. Jednak po ubiegłorocznych zmianach właścicielskich (spółkę kupił Talanx) władze TU Europy chcą skierować firmę na nowy tor. Jej strategia do roku 2017 zakłada budowę silnej nogi detalicznej.

— Nie oznacza to zerwania z biznesem bancaasurance — zastrzega Jacek Podoba, prezes TU Europy. Chodzi o dalszą dywersyfikację biznesu. Od dwóch lat firma stara się rozszerzyć ofertę o nowe segmenty.

Weszła już w ubezpieczenia turystyki oraz małych i średnich firm. Dlatego naturalnym kierunkiem rozwoju jest rynek masowy. Pierwszym krokiem jest uruchomienie w tym tygodniu marki direct Tutum.pl. Towarzystwo już od pewnego czasu sprzedawało polisy przez internet. Zdecydowało się to jednak robić pod nowym brendem, gdyż Tutum.pl ma być platformą ubezpieczeniową, którą będzie można zaoferować partnerom. To najtańszy sposób dotarcia do Kowalskich. I nie chodzi tylko o banki, ale o inne firmy, które mają masowych klientów. Czyli o złote runo branży: współpracę z np. telekomami czy firmami energetycznymi.

— Na naszych oczach rodzi się nowy kanał sprzedaży, który można określić jako teleassurance. Zamierzamy go zagospodarować — twierdzi Andrzej Popielski, wiceprezes TU Europy.

Nie jest to rynek dziewiczy. W ograniczonym zakresie polisy sprzedaje już Orange, który zamierza w tym roku mocno postawić na rozwój oferty finansowej. Identyczne plany mają także inne telekomy. Dodatkowo rozwija się rynek płatności mobilnych, co może być impulsem do wprowadzenia na rynek nowych produktów ubezpieczeniowych. By mieć całościową ofertę dla Kowalskiego, TU Europa zamierza złamać tabu i wejść w komunikację. Do tej pory unikała tego segmentu rynku jak ognia. Jak tłumaczy Jacek Podoba, ubezpieczyciel nie zamierza oferować własnych polis OC i AC. Chce pozyskać kilku partnerów, których produkty będzie sprzedawał. Będzie więc działał na podobnej zasadzie jak BRE Ubezpieczenia, które dostarcza platformę sprzedaży polis kilku firm ubezpieczeniowych dla klientów detalicznych grupy BRE. Najmniej zmian TU Europa planuje w biznesie życiowym. O jego kształcie zdecydują regulacje, które mają pojawić się w najbliższymczasie. Branża czeka na rekomendację KNF o sprzedaży polis przez banki czy zmiany w polisach inwestycyjnych.

— Ograniczenie sprzedaży polisolokat czy produktów strukturyzowanych będzie miało dla nas znikome znaczenie. W kontekście produktów inwestycyjnych jesteśmy głównie zainteresowani sprzedażą polis powiązanych z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi — mówi Jacek Podoba.

Dlatego możliwy jest w kolejnych latach scenariusz spadku wolumenów osiąganych przez spółkę życiową. Nie przełoży się to jednak na zyski wypracowywane przez grupę.

— Naszym celem jest miejsce w pierwszej piątce ubezpieczycieli na rynku. Ale nie pod względem zbieranych składek, ale właśnie zysku — podkreśla prezes TU Europy.

OKIEM KONKURENTA

Telekomy i energetyka ma sens

MARIUSZ ROSA

menedżer ds. kluczowych klientów Link4

Alternatywne kanały dystrybucji polis mają bardzo duży potencjał, w szczególności w przypadku telekomów, choć jest na nim tłoczno z uwagi na małą liczbę dostawców usług telekomunikacyjnych. W przypadku dostawców energii i mediów istnieją natomiast bariery technologiczne — brak systemów IT, i problemy związane z niepełnymi bazami danych klientów. To utrudnia kontakt. Jednak dostawcy dążą do uwolnienia cen energii, więc jest to dobry moment, by uatrakcyjnić ofertę i zaproponować klientom wartość dodaną w postaci polis. Klienci byliby zainteresowani ubezpieczeniami nieruchomości, assistance domowym, polisami od utraty pracy czy też NNW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / TU Europa puszcza oko do Kowalskiego