Im bliżej wyborów samorządowych, tym bardziej przedstawiciele koalicji troszczą się o infrastrukturę. Do budowy tuneli zabiera się nawet minister edukacji.
Roman Giertych, przewodniczący Ligi Polskich Rodzin, wicepremier i minister edukacji, podczas niedawnej wizyty w Szczecinie oświadczył, że rząd chce zbudować tunel między wyspami Wolin i Uznam.
Dla miasta i regionu
— Tunel ożywi miasto. Inwestycja jest opłacalna, bo pozwoli zaoszczędzić na dopłatach do promów i jeszcze kwestia najważniejsza — inwestycja może być sfinansowana ze środków Unii Europejskiej — stwierdził Roman Giertych.
Zdaniem Rafała Wiecheckiego, ministra gospodarki morskiej, tunel będzie również ułatwiać komunikację mieszkańcom Świnoujścia. Ministerstwo Gospodarki Morskiej będzie chciało wpisać budowę tunelu do programu operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko”. Znacząca część pieniędzy mogłaby pochodzić ze środków unijnych.
Za 500 mln zł
Budowa przeprawy pod Świną będzie kosztować około 500 mln zł. Minister od mórz i oceanów oczekuje, że władze Świnoujścia i inni zainteresowani partnerzy znajdą na przedsięwzięcie wkład własny w wysokości 15 procent wartości inwestycji.
— My będziemy pomagali w znalezieniu tych pieniędzy — obiecał Rafał Wiechecki.
Jego zdaniem, budowa tunelu potrwałaby około 5 lat.
Pomysł doskonały, choć nie nowy. To chwalebne, że nie tylko minister gospodarki morskiej, ale również jego partyjny kolega odpowiedzialny za edukację nagle pochylili się nad problemem przeprawy przez Świnę. Niepokoi jednak to, że o inicjatywie ponownie robi się głośno w okresie poprzedzającym wybory samorządowe. Tak jest od kilkunastu lat, tymczasem ani tunelu, ani — jak planują inni — mostu nie zbudowano ani za czasów, gdy władzę w państwie sprawowało SLD, ani za panowania AWS. Nie ma się zatem co łudzić, że zbuduje go rząd PiS i LPR. Tunel jest drogi, dużo droższy od kiełbasek wyborczych.