Turbiny jak wiatraki

opublikowano: 19-07-2018, 22:00

W Dąbrowie Górniczej nowoczesne turbiny będą produkowały energię elektryczną, nie emitując do atmosfery gazów i pyłów.

W elektrociepłowni Tameh Polska w Dąbrowie Górniczej zostanie uruchomiona pierwsza w Polsce instalacja turbin wytwarzających energię elektryczną w procesie rozprężania gazu wielkopiecowego („TRT” Top-Pressure Recovery Turbine). Dwie turbiny (każda o masie 81 ton), działające podobnie jak wiatraki, zostaną połączone ze zmodernizowaną instalacją gazu wielkopiecowego. Dla każdego z dwóch wielkich pieców pracujących w dąbrowskiej hucie będzie przeznaczona jedna turbina z generatorem. Obie zostały już zamontowane.

Zanim turbiny pojawiły się w dąbrowskiej hucie, odbyły długą, morską podróż. Wyruszyły z Japonii, gdzie zostały wyprodukowane, a następnie podróżowały przez Chiny, Singapur, Arabię Saudyjską, Grecję i Niemcy, skąd przypłynęły do Gdańska. Stamtąd drogą lądową dotarły do Dąbrowy Górniczej. By ten niecodzienny transport mógł wjechać na teren huty, trzeba było demontować słup i barierki bramy nr 4.

Dotychczas elektrociepłownia Tameh Polska produkowała energię m.in. z gazu wielkopiecowego, którego ciśnienie musiało być wcześniej obniżone.

— Teraz w miejscu, w którym zmniejszaliśmy ciśnienie gazu, zamontujemy turbiny TRT. Napędzane siłą rozprężanego gazu wielkopiecowego będą produkowały energię. Dzięki zastosowaniu turbin do produkcji energii nie trzeba będzie wykorzystywać węgla. Technologia TRT jest całkowicie bezemisyjna, zatem nie będzie obciążała środowiska — tłumaczy Artur Łój, kierownik projektu w Tameh Polska.

Każda turbina ma moc 12,5 MW. Aby wyprodukować taką samą ilość energii przy użyciu paliw kopalnych, trzeba byłoby spalić 45 tys. ton węgla kamiennego rocznie, czyli 900 wagonów pełnych węgla. Dzięki tej inwestycji Tameh Polska uniknie emisji do środowiska prawie 90 ton dwutlenku siarki i tlenków azotu oraz prawie 9 ton pyłu rocznie.

Turbiny TRT to pierwsza tego typu instalacja w Polsce. Na całym świecie jest ich kilkaset i są stosowane głównie w Azji, a w Europie jest ich na razie zaledwie kilkadziesiąt. W dąbrowskiej elektrociepłowni turbiny pozwolą zwiększyć ilość energii elektrycznej produkowanej w zakładzie, nie zwiększając kosztów i nie powodując dodatkowej emisji.

Turbiny, umieszczone w kontenerach szerokich na 4,5 metra, wysokich na 5 i długich na 8 metrów, zostały już zamontowane. Teraz trwa montaż generatorów i rurociągów. Następnie trzeba będzie podpiąć turbiny do instalacji gazu wielkopiecowego dwóch wielkich pieców.

— Terminy montażu dostosowaliśmy do harmonogramu pracy wielkich pieców, by wpasować się w planowane postoje i nie zaburzać rytmu ich pracy — mówi Artur Łój.

W realizację inwestycji, która zakończy się jeszcze w 2018 r., poza generalnym wykonawcą (konsorcjum firm Primetals z Austrii i EKO Energia z Krakowa) zaangażowanych jest wiele firm z regionu. Na placu budowy codziennie pracuje ponad 100 osób. Wartość inwestycji znacznie przekracza 100 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Turbiny jak wiatraki