Turyści nie chcą stać na bramkach

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-08-05 20:00

Aplikacje i videotolling poprawiają przepustowość płatnych dróg. Tylko Autostrada Wielkopolska z resortem infrastruktury od miesięcy nie mogą uzgodnić zasad wdrożenia automatyzacji

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak videotolling poprawia przepustowość autostrad
  • dlaczego system nie działa na koncesyjnych odcinkach A2
  • jaka jest alternatywa dla poboru opłat przez koncesjonariuszy

Dotychczas w wakacje turyści zazwyczaj stali w korkach przed szlabanami. Zarządcy dróg, by bezpiecznie rozładować zatory, musieli je podnosić, umożliwiając niektórym kierowcom darmowy przejazd. Takie działania budziły sporo kontrowersji.

Problem pomógł rozładować videotolling i aplikacje, które kierowcom oferuje coraz więcej firm i banków. Dzięki nim turyści podróżują sprawniej, a zarządcy płatnych dróg mają mniej problemów z bezpiecznym utrzymaniem autostrad. Prekursorem wdrożenia elektronicznych rozwiązań był Gdańsk Transport Company (GTC), koncesjonariusz odcinka A1 Gdańsk-Toruń, który wprowadził system AmberGO.

- Jest on oparty na automatycznym odczycie numerów rejestracyjnych pojazdów, czyli videotollingu. System cieszy się rosnącą popularnością. Aktualnie ponad 25 proc. transakcji odbywa się z jego wykorzystaniem. Obecnie w systemie zarejestrowanych jest prawie 600 tys. pojazdów. Do AmberGO można dołączyć poprzez autostradową aplikację AmberOne, aplikacje płatnicze Autopay, Skycash, aplikacje ośmiu banków oraz Yanosika. Ponadto system AmberGO daje możliwość przejazdu z wykorzystaniem kart flotowych Lotosu oraz Orlenu. System jest stale rozbudowywany i wkrótce dostępne będą nowe możliwości dołączenia do niego – zapewnia Anna Kordecka, rzecznik prasowy GTC.

Z analizy ruchu wynika, że AmberGO poprawia płynność ruchu na bramkach.

- Za przykład posłużyć może punkt poboru opłat (PPO) Rusocin, który bez AmberGO był w stanie obsługiwać maksymalnie 1700 pojazdów na godzinę, a obecnie obsługuje 2000. Nie było konieczności podnoszenia szlabanów na PPO Rusocin – twierdzi Anna Kordecka.

System dobrze sprawdza się także na odcinku A4 Kraków-Katowice, którego koncesjonariuszem jest Stalexport Autostrada Małopolska (SAM).

- Transakcje oparte o videotolling stanowią 18 proc. ogółu wszystkich płatności na A4 Katowice-Kraków i mamy nadzieję, że ich udział będzie wzrastał. Dla kierowców korzystających z automatycznych metod płatności wydzieliliśmy pasy na placach poboru opłat, a same płatności przebiegają natychmiastowo po odczytaniu tablic rejestracyjnych albo urządzenia A4Go. Obie metody w dużym stopniu przyczyniają się do zwiększenia przepustowości placów poboru opłat – podkreśla Rafał Czechowski, rzecznik SAM.

Na państwowych trasach bramki znikną w grudniu

Podobne systemy planowano wdrożyć na państwowych odcinkach płatnych dla kierowców aut osobowych, czyli na A4 Wrocław-Gliwice oraz A2 Stryków-Konin, ale przetarg unieważniono. Obecnie na skrajnych pasach tych odcinków resort finansów wprowadził możliwość elektronicznych przejazdów dla użytkowników, którzy pobiorą aplikację e-Toll albo mają urządzenia viaBox lub viaAuto. Bramki na państwowych odcinkach mają zniknąć od 1 grudnia 2021 r. i wówczas kierowcy będą mogli jeździć nimi np. po zakupie elektronicznych biletów autostradowych.

- Będzie można kupić je za pośrednictwem aplikacji podmiotów komercyjnych, tych samych które obsługują videotolling na odcinkach koncesyjnych. W ten sposób zostanie zapewniona wygoda dla podróżnych i interoperacyjność – twierdzi biuro prasowe resortu finansów.

Autostrada Wielkopolska czeka na rządową zgodę

Tylko na koncesyjnych odcinkach między Koninem i Świeckiem, których koncesjonariuszami są Autostrada Wielkopolska i Autostrada Wielkopolska II podróżni nie mają możliwości dokonywania elektronicznych płatności, mimo że zarządcy od miesięcy starają się je wdrożyć. Firmy planują jednak automatyzację myta.

- Autostrada Wielkopolska oraz Autostrada Wielkopolska II zakończyły już analizę rozwiązań elektronicznych systemów poboru opłat stosowanych w kraju jak i za granicą. Zdecydowaliśmy się na wdrożenie systemu opartego na technologii rozpoznającej tablice rejestracyjne, tj. videotollingu. Jest to system bardzo sprawny oraz efektywny ze względu na utrzymanie infrastruktury kontrolnej. Proponowane przez nas rozwiązanie jest zgodne z europejskim standardem, interoperacyjne z rozwiązaniami stosowanymi przez innych koncesjonariuszy oraz stronę publiczną - w tym z nowym systemem e-Toll. Jesteśmy gotowi niezwłocznie wdrożyć videotolling na odcinku 255 km między Świeckiem a Koninem, w formule wygodnej zarówno dla kierowców samochodów ciężarowych, jak i osobowych. Niecierpliwie czekamy na wyrażenie zgody przez ministra infrastruktury na wdrożenie takiego systemu. Bez pozytywnej opinii strony publicznej jego wdrożenie nie będzie jednak możliwe – podkreśla Anna Ciamciak, rzecznik spółek koncesyjnych na A2.

Liczne bramki
Liczne bramki
Na 255 km odcinku A2 między Świeckiem a Koninem jest 10 punktów poboru myta. Kierowcy muszą więc często zatrzymywać się przed szlabanami. Automatyzacja ułatwiłaby przejazd, podobnie jak na innych autostradowych odcinkach.
Bartek Sadowski/Bloomberg

Ministerstwo Infrastruktury (MI) także dostrzega korzyści z automatyzacji systemu opłat, ale zielonego światła nie zapala.

- MI pozostaje w kontakcie z Autostradą Wielkopolską oraz Autostradą Wielkopolską II w sprawie wprowadzenia videotollingu na koncesyjnych odcinkach autostrady A2. Strony przedstawiły wzajemne oczekiwania zarówno w zakresie rozwiązań technicznych, które miałyby zostać przyjęte podczas wdrażania, jak i możliwości prawnych dotyczących porozumienia w tym zakresie. Ewentualne wprowadzenie videotollingu na autostradzie A2 umożliwi kierowcom korzystanie ze wszystkich odcinków autostrad płatnych zarządzanych przez podmioty prywatne w Polsce za pomocą jednego sposobu uiszczania opłaty – podkreśla Szymon Huptyś, rzecznik MI.

Weź udział w “XVIII Forum Polskich Menedżerów Logistyki - POLSKA LOGISTYKA”, 4-5 października, Warszawa, Hotel Hilton. Sprawdź szczegóły >>

Z informacji „PB” wynika, że zawarcie porozumienia z AWSA utrudnia rozproszenie ośrodków decyzyjnych, odpowiedzialnych w rządzie za systemy autostradowych opłat. Dla koncesjonariuszy stroną jest bowiem resort infrastruktury, a odpowiedzialność za budowę nowego systemu poboru myta na państwowych trasach została przeniesiona do Ministerstwa Finansów.

Alternatywą dla automatyzacji myta przez koncesjonariuszy ma być pobieranie opłat za przejazd odcinkami koncesyjnymi przez Krajową Administrację Skarbową (KAS). MI przypomina, że taką możliwość daje znowelizowana ustawa o autostradach płatnych i Krajowym Funduszu Drogowym, która weszła w życie w czerwcu 2021 r. Zaznacza jednak, że do tego konieczny jest wniosek koncesjonariusza, akceptacja szefa KAS oraz uzgodnienie z MI zmiany umowy koncesyjnej. Do tego typu rozwiązań koncesjonariusze już na etapie konsultacji społecznych zgłaszali jednak zastrzeżenia. Wolą sami pobierać opłaty.