Czytasz dzięki

Turyści nie chcą voucherów

opublikowano: 06-05-2020, 22:00

Klienci wolą gotówkę niż przełożenie terminu wyjazdu lub obowiązujący przez rok bon. Biura podróży zaczęły sprzedaż oferty na lato... 2021.

Branża turystyczna jako jedna z pierwszych odczuła skutki zamknięcia granic. Jako jedna z pierwszych zapewniła też sobie w ramach tarczy antykryzysowej rozwiązania mające złagodzić efekty koronawirusa. Klienci biur podróży, którzy nie wyjadą zgodnie z planem, mogą przesunąć termin wyjazdu albo zrezygnować i odebrać ważny przez rok voucher lub gotówkę (po 196 dniach od planowanej daty wyjazdu). Przy przesunięciu terminu wyjazdu mogą w niektórych przypadkach dostać bonus, np. w Rainbow 20 proc. wartości wycieczki (nawet jeśli zapłacili za nią tylko częściowo), o ile wybiorą lipiec lub sierpień i 10 proc. przy wrześniu i październiku. Z kolei voucher w TUI to równowartość wpłaty (np. 10-procentowej zaliczki), 105 proc. w Itace i 110 proc. w Rainbow.

Nikt nie wie, jak w tym roku będą wyglądały plaże. Na razie Polacy o zagranicznych mogą tylko pomarzyć. Biura podróży robią wszystko, żeby klienci u nich zostali: zachęcają do zmiany terminu wyjazdu na późniejszy, oferują voucher ważny rok, a nawet zaczynają sprzedawać wyjazdy na lato 2021.
Zobacz więcej

Jeszcze zatęsknimy:

Nikt nie wie, jak w tym roku będą wyglądały plaże. Na razie Polacy o zagranicznych mogą tylko pomarzyć. Biura podróży robią wszystko, żeby klienci u nich zostali: zachęcają do zmiany terminu wyjazdu na późniejszy, oferują voucher ważny rok, a nawet zaczynają sprzedawać wyjazdy na lato 2021. ADREES LATIF - Reuters

Zobacz także

Mało nawróconych

TUI, Itaka i Rainbow, które w ubiegłym roku obsłużyły ponad 70 proc. z 3,2 mln Polaków wyjeżdżających z biurem podróży, właśnie zbierają pierwsze doświadczenia. Najbardziej optymistyczne ma giełdowy Rainbow.

— Spośród klientów, którzy podjęli jakąś decyzję, 2/3 wybiera voucher lub nowy termin, reszta rezygnuje. Około 15 proc. wstrzymało się i prosi o telefon za jakiś czas. Wierzę, że ci klienci z nami zostaną, bo sytuacja się poprawia. W drugiej połowie marca wyniki były dużo gorsze, panowała grobowa atmosfera. Teraz jest lepiej, za miesiąc będzie jeszcze lepiej — mówi Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbowa. Liczył jednak na więcej.

— Spodziewałem się jednak większego odsetka „pozytywnie nawróconych”. Klient z voucherem to trochę klient wirtualny — nie wiemy, kiedy wróci, jaką wycieczkę wybierze. Klient przepisany jest szczególnie cenny, bo wierzymy, że jeszcze tego lata zaczniemy latać. Nie zakładamy, że nastąpi to w maju lub czerwcu, bo zbyt wiele innych czynników ma na to wpływ: od otwarcia galerii, żeby ruszyła sprzedaż, po zniesienie obowiązkowej kwarantanny po powrocie do Polski. Do Hiszpanii i Włoch pewnie jeszcze długo nie polecimy, ale do Grecji i Chorwacji — czemu nie — uważa Grzegorz Baszczyński.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W TUI, w którym voucher opiewa na 100 proc. wpłaty i nie ma bonusu przy zmianie terminu wyjazdu, sytuacja wygląda inaczej.

— Cieszę się, że są vouchery, ale większość klientów wybiera jednak zwrot. Na zmianę terminu lub voucher decyduje się podobny odsetek osób, ale nie mogę podać szczegółów — mówi Marcin Dymnicki, dyrektor zarządzający TUI w Polsce.

Podobnie jest w Itace.

— Większość klientów oczekuje zwrotu. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to mija się z prawdą. Coraz mniej osób wierzy, że w najbliższych miesiącach będzie można bezpiecznie polecieć. Wielu klientów, którzy teraz wybierają zwrot wpłaconej gotówki, obiecuje jednak wrócić do rozmów, jeśli zostaną otwarte granice. Większe jest zainteresowanie wrześniem i październikiem niż czerwcem, lipcem i sierpniem. Część naszych klientów decyduje się na ofertę zimową. Nie więcej niż 10 proc. wybiera vouchery. Myśleliśmy, że zostaną lepiej odebrane — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Wakacje za rok

Dlatego biuro z Opola podjęło bezprecedensową decyzję

— ruszyło ze sprzedażą oferty na lato 2021, choć nie zaczął się jeszcze tegoroczny sezon. — Dajemy klientom jeszcze jedną opcję do wyboru. Po kilku pierwszych dniach sprzedaży mogę powiedzieć, że to zadziałało — twierdzi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki. Liczy na to również szef TUI.

— Za chwilę ruszamy ze sprzedażą oferty na lato 2021. Może dzięki temu klienci będą częściej wybierać zmianę terminu — mówi Marcin Dymnicki.

Podobnego zdania jest prezes Rainbowa.

— Chcieliśmy odpalić nasz katalog na przyszły rok na początku czerwca, bo teraz miałoby to niewiele biznesowego sensu. Skoro jednak nasz największy konkurent już to zrobił, my też przyspieszyliśmy. Liczę, że z oferty skorzystają osoby, które wykupiły wakacje na ten rok i nie będą mogły na nie pojechać — twierdzi Grzegorz Baszczyński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane