"Platforma musi pozostać partią umiarkowania, zdrowego rozsądku, a to oznacza, że środowiska i skrzydła, które funkcjonują w PO, muszą być szanowane, ale nie mogą ani przez moment wierzyć w to, że są od tego, żeby nadać ostateczny ton Platformie" - powiedział Tusk.
Jak podkreślił, Polacy chcą u władzy ludzi odpowiedzialnych i przewidywalnych. "Jeśli często słyszymy zarzut, że Platformę wybiera się dlatego, żeby uniknąć większego zła, to w moich uszach, to jest największa pochwała dla Platformy" - mówił szef PO.
Jak dodał, od tysiącleci dobra władza dla zwykłych ludzi to nie "jest władza opętana wizją, ideologią", ale "władza, która zapewnia ludziom poczucie bezpieczeństwa, dobrobytu".
Zdaniem premiera, władzy potrzebne są: umiar, kompetencje i zdrowy rozsądek. "Tylko Platforma, która utrzyma cnoty partii środka, głównej drogi, będzie miała zaufanie Polaków" - podkreślił.
"Jeśli w PO zwyciężą tendencje ideologizacji naszego działania, to nie mamy żadnej szansy wygrać kolejnych wyborów, bo w szaleństwie ideologicznym nie przebijemy naszych konkurentów" - ocenił Tusk.