- To powinno uspokoić wszystkich Polaków – powiedział premier Donald Tusk na
konferencji po piątkowym spotkaniu z ekonomistami.
Chodzi m.in. o transfery z Unii Europejskiej. Do 2013 roku Polska ma otrzymać
z UE 60 mld euro. Część tych pieniędzy trafi do NBP, druga część – prosto na
rynek walutowy, co powinno wsmacniać złotego. Według analityków
o skali tej rynkowej operacji zapewne będzie decydowała aktualna
sytuacja na rynku złotego.
- Mam nadzieję, że złoty ustabilizuje się na
sensownym poziomie – dodał Tusk.
Po tej wypowiedzi złoty zaczął się umacniać. I to dynamicznie. Kurs euro spadł do najniższego w piątek poziomu - do 4,52 zł. Dzień wcześniej za euro trzeba było zapłacić nawet 4,67 zł. Podobnie było w przypadku dolara (spadek do 3,53 zł) i franka (3,02 zł.).
Premier odniósł się też do możliwości podjęcia interwencji na rynku walutowym
(na przykład przez NBP).
- Mamy sposoby i narzędzia, które możemy użyć.
Na razie takiej potrzeby nie ma – uspokajał Tusk.