Tuzy finansów uczą się polskiego

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2010-03-26 00:00

Polska staje się coraz ważniejszym miejscem dla banków inwestycyjnych. Z czołowej dziesiątki brakuje już tylko dwóch.

Goldman Sachs otwiera biuro

w Warszawie, a Raiffeisen Bank dom maklerski

Polska staje się coraz ważniejszym miejscem dla banków inwestycyjnych. Z czołowej dziesiątki brakuje już tylko dwóch.

Duże oferty i stała obecność największych instytucji w Warszawie — to przepis na uczynienie z Warszawy regionalnego centrum finansowego. O pierwsze postarało się Ministerstwo Skarbu Państwa, które realizuje plan prywatyzacji wart kilkadziesiąt miliardów. Drugie staje się faktem. Wczoraj plan otwarcia biura w Warszawie ogłosił Goldman Sachs, jeden z największych na świecie banków inwestycyjnych. Motyw? "Przyspieszenie sprzedaży aktywów przez polski rząd".

Pojawienie się tego gracza oznacza, że z 10 najważniejszych banków inwestycyjnych warszawskiego adresu nie ma jedynie Barclays Capital i Morgan Stanley. Ten drugi według rynkowych plotek przymierza się do założenia biura. Co jest magnesem dla banków inwestycyjnych?

— Przyciąga możliwość współpracy z polskim rządem przy prywatyzacji. Ale nikt nie buduje zespołu tylko dla kilku transakcji prywatyzacyjnych. Najwyraźniej banki widzą potencjał dla działalności w przyszłości. Polskie firmy mają szansę zrobić ciekawe transakcje za granicą i największe światowe banki mogą być w tym bardzo pomocne — mówi Oliver Murphy, partner w dziale doradztwa finansowego Deloitte.

Maklerzy i bankierzy

Ale nie tylko banki inwestycyjne interesują się Polską. Kilka tygodni temu pisaliśmy, że dom maklerski szykuje Credit Suisse. Teraz ustaliliśmy, że taki zamiar ma też Raiffeisen Bank.

— Zamierzamy zaoferować klientom usługi brokerskie na początku 2011 r. Chcemy nie tylko prowadzić rachunki i pośredniczyć w zawieraniu tran-sakcji giełdowych, ale też organizować publiczne oferty akcji firm. W przyszłym roku indywidualni klienci uzyskają też dostęp do rynku walutowego za pośrednictwem stworzonej samodzielnie przez bank platformy foreksowej — potwierdza Marcin Jedliński, rzecznik Raiffeisen Banku.

Warunek ministra

Spore zasługi na polu przyciągania tuzów finansów ma Aleksander Grad. Bankom inwestycyjnym postawił nieformalny warunek — chcecie robić z nami interesy, musicie otworzyć biuro w Warszawie.

— Bezpośrednia obecność daje wielką przewagę — o wiele łatwiej jest realizować projekty, mając na miejscu swój zespół — mówi "PB" Aleksander Grad, minister skarbu.

Przedstawiciele banków inwestycyjnych nie widzą w tej postawie nic dziwnego.

— Nie może być tak, że ktoś z zagranicy wybiera rodzynki ludźmi, którzy siedzą w Londynie. Sądzę, że sprawa ściągania specjalistów do Polski jest ważna. Ale chyba ważniejsza z punktu widzenia ministra Grada jest dyspozycyjność. Czasem trzeba spotkać się w ważnej sprawie w ciągu godziny. Tymczasem, zanim ktoś dotrze z Londynu, mijają dwa dni — mówi przedstawiciel jednego z największych banków inwestycyjnych obecnych w Polsce.

Instytucje potraktowały ministra serio i z satysfakcją może powitać Goldmana w Polsce.

— To bardzo optymistyczny sygnał dla rozwoju rynku kapitałowego w Polsce.

Pokazuje jego dojrzałość. Zaangażowanie największych banków inwestycyjnych, instytucji finansowych o globalnej marce, na naszym rynku, jest najlepszym dowodem na dobrą ocenę polskiej gospodarki. To, że decydują się na otwarcie biur w Polsce, pokazuje, że przekroczyliśmy pewną granicę rozwoju gospodarczego. Tym samym stworzenie z Warszawy centrum finansowego naszego regionu jest jak najbardziej realne — mówi Aleksander Grad.

Pytanie tylko, czy instytucje zadomowią się nad Wisłą, czy wycofają po tym, jak skarb sprzeda największe spółki.

— Zagraniczna ekspozytura to są koszty. Jeden człowiek musi wypracować rocznie 5-7 mln EUR. Patrząc na plany prywatyzacyjne w horyzoncie średnioterminowym biznes będzie się kręcił. Zatem obecność w Warszawie w tym czasie ma sens — mówi przedstawiciel banku inwestycyjnego.

— Z samych transakcji fuzji i przejęć po tym, jak skarb sprzeda największe spółki, trudno im będzie utrzymać biuro w Warszawie. Ale Goldman Sachs prowadzi szeroką działalność, jeśli zaangażuje się również na rynku kapitałowym, to na pewno zostanie w Polsce, bo nasza giełda jest bardzo silna w regionie — mówi Tomasz Pietrusiński, menedżer Close Brothers.

Premier w odstawce

Kto będzie szefem Goldman Sachs w Polsce? Najbardziej znanym przedstawicielem tej instytucji jest Kazimierz Marcinkiewicz. Czy będzie numerem 1 w warszawskim biurze?

— Proszę dzwonić do Goldman Sachs — ucina Kazimierz Marcinkiewicz.

— Decyzja o wyborze dyrektora oddziału jeszcze nie zapadła — informuje biuro prasowe Goldman Sachs.

Możliwe, że stery obejmie Artur Tomala, który w imieniu Goldman Sachs pracował przy ofercie PGE i pracuje przy PZU. Szanse byłego premiera są niewielkie. Według naszych informacji, jego pozycja w Goldman Sachs nie jest zbyt mocna, a kontrakt, który wygasał w 2009 r., przedłużono jedynie o sześć miesięcy.

— Pan Kazimierz Marcinkiewicz nie był i nie jest pracownikiem Goldman Sachs, lecz doradcą i nic się w tej kwestii nie zmieniło — usłyszeliśmy w biurze prasowym Goldman Sachs.

To świetny komunikat

Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych

To dobrze, że mamy coraz więcej zagranicznych domów maklerskich na warszawskiej giełdzie. Jeszcze lepiej, że wielkie międzynarodowe firmy wiążą się ściśle z polskim rynkiem kapitałowym, budując tutaj swoje zasoby. Wiodąca giełda w regionie to przede wszystkim ludzie — unikatowe kompetencje, kadry podwyższające konkurencyjność sektora instytucji finansowych. Goldman Sachs zaczął od członkostwa w GPW, które uzyskał w ubiegłym roku, teraz zamierza jeszcze poważniej uczestniczyć w rozwoju rynku giełdowego w Polsce. Liczę, że zaowocuje to większymi obrotami tego banku na GPW, że wzbogaci on ofertę usług dla inwestorów w zakresie analiz spółek, co z kolei będzie miało dobry wpływ na płynność obrotu. Poza tym tak wyraźne zaangażowanie ikony światowej bankowości inwestycyjnej w polski rynek to znaczący komunikat wysłany w świat. To wielki sukces i rezultat przemyślanej polityki prywatyzacji firm państwowych poprzez rynek giełdowy.

Goldman dołączył do wielkiej siódemki

Już tylko dwa z dziesięciu największych światowych banków inwestycyjnych nie mają swoich biur w Polsce. Są nimi Barclays Capital i Morgan Stanley.

Bank of America jest największym holdingiem bankowym w Stanach Zjednoczonych pod względem wielkości aktywów i rynkowej kapitalizacji. Ma klientów w ponad 150 krajach. Od przejęcia Merrill Lynch w 2008 r. działa pod nazwą Bank of America Merrill Lynch.

Barclays Capital to brytyjski bank inwestycyjny działający w Europie, Ameryce Północnej i Łacińskiej, Australii, Azji i Afryce oraz na Bliskim Wschodzie. Z aktywami wartymi 3,7 bilionów dolarów jest jedną z największych instytucji finansowych świata.

BNP Paribas, z siedzibą w Paryżu, jest jedną z największych grup bankowych na świecie (13. miejsce w rankingu największych firm według "Forbes" z 2008 r.) Powstał dzięki fuzji Banque Nationale de Paris z bankiem Paribas.

Citigroup jest jednym z największych banków inwestycyjnych w Ameryce. 16 tys. jego biur jest ulokowanych w 140 krajach.

Credit Agricole to największa bankowa grupa detaliczna we Francji, numer drugi w Europie i ósmy na świecie.

Credit Suisse to międzynarodowa grupa bankowa, świadcząca usługi z zakresu zarządzania kapitałem oraz bankowości inwestycyjnej i prywatnej.

Deutsche Bank to międzynarodowy bank z siedzibą we Frankfurcie nad Menem. W portfelu jego usług można znaleźć m.in. przejęcia i fuzje, zarządzanie ryzykiem i kapitałem, bankowość detaliczną oraz obrót papierami dłużnymi i instrumentami pochodnymi.

Goldman Sachs jest jednym z największych na świecie banków inwestycyjnych. Świadczy usługi z zakresu doradztwa finansowego, ubezpieczeń, zarządzania inwestycjami. Jego klienci to przede wszystkim instytucje finansowe.

JP Morgan Chase to jedna z najstarszych instytucji finansowych na świecie, działająca w 60 krajach. Jego aktywa wynoszą 2 biliony dolarów. Pod względem rynkowej kapitalizacji jest jednym z największych banków w Ameryce.

Morgan Stanley to świadczeniodawca usług finansowych z siedzibą w Nowym Jorku. Działa w 36 krajach. Zarządza aktywami wysokości 779 miliardów dolarów.