TV Puls idzie na wojnę z kablówkami

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2010-11-04 07:27

Podam do sądu każdego, kto nie przestrzega prawa — grozi Dariusz Dąbski.

Telewizja Puls, należąca do Dariusza Dąbskiego, szykuje się do wielkiej zmiany.

Dariusz Dąbski, prezes TV Puls. Fot. MW
Dariusz Dąbski, prezes TV Puls. Fot. MW
None
None

— Przyszły rok będzie przełomowy dla Pulsu ze względu na cyfryzację. Zasięg stacji zmieni się radykalnie: zamiast jednego kanału o 35-procentowym zasięgu na terenie kraju będą dwa o zasięgu stuprocentowym — mówi Dariusz Dąbski, prezes TV Puls.

Prezes TV Puls ma nadzieję skorzystać z zasady must carry, mówiącej, że stacja nadająca naziemnie na danym terenie wchodzi obligatoryjnie na dość wysokie miejsce dostępne u operatorów telewizji kablowej. To kluczowe dla oglądalności stacji i jej wpływów reklamowych. Teraz TV Puls trudno się do kablówek przebić.

— Operatorzy kablowi będą musieli umieścić nas w swojej ofercie w obrębie nadawania nadajników naziemnej telewizji cyfrowej. Podam do sądu każdego, kto nie przestrzega prawa. My, nadając program, ponosimy ogromne koszty i chcemy, by inni przestrzegali obowiązujących ich reguł prawnych — mówi Dąbski.

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.