TVN24 szuka nowych dochodów

Radosław Omachel
19-06-2002, 00:00

Utworzenie TVN24 kosztowało ITI 20 mln USD (80 mln zł), a miesięczne utrzymanie szacuje się na 1 mln USD (4 mln zł). Przedstawiciele ITI zapewniają, że kanał uzyska rentowność na przełomie lat 2002/2003.

Kluczem do sukcesu TVN24 miał być format programu: szybka i rzetelna informacja plus publicystyka i reportaże. Dodatkowo — magazyny tematyczne. Uruchomiony we wrześniu 2001 r. program szybko zyskał uznanie widzów. Gorzej było z warunkami umowy, jakie operatorom zaproponowało ITI — po trzech miesiącach promocyjnej emisji większość kablówek wyłączyła sygnał TVN24. Produkowany przez ITI kanał wszedł natomiast do oferty platformy cyfrowej Nowa Cyfra+. Na początku stycznia umowę z TVN24 podpisała jedna z największych sieci kablowych — Multimedia Polska, niedawno TVN24 znalazł się też w ofercie Aster City.

Kanał dociera do blisko 1,2 mln gospodarstw domowych w Polsce (w USA za pośrednictwem platformy cyfrowej Echo Star do około 30 tys. abonentów). Ponadto program można oglądać w Internecie i w sieci wielkich ekranów Videowall.

Na uruchomienie TVN24 ITI wyłożyło około 20 mln USD (80 mln zł). Koszty operacyjne kanału szacuje się na 1 mln USD (4 mln zł) miesięcznie. ITI deklaruje, że do końca 2002 r. kanał stanie się rentowny. Sieci kablowe płacą 15 centów od abonenta w pierwszym roku, 20 — w drugim, a 25 — w latach następnych. Zakładając, że średnia cena wynosi 20 centów od abonenta, TVN24 potrzebowałby 4-5 mln gniazdek abonenckich, żeby zrównoważyć koszty (przy założeniu braku innych źródeł dochodu).

— Osiągnięcie rentowności przez TVN24 nawet w perspektywie dwóch, trzech lat wydaje się mało realne. ITI zdecydowało się na utworzenie tego kanału, bo tak czy inaczej potrzebowałoby agencji informacyjnej dla swoich mediów. Zbudowanie telewizyjnego kanału informacyjnego jest niewiele droższe, a daje szanse na ograniczenie kosztów. W dłuższej perspektywie pomysł utworzenia TVN24 wydaje się słuszny — uważa Jakub Bierzyński, szef domu mediowego OMD Poland.

Maciej Sojka, prezes TVN24, twierdzi, że próg rentowności stacja osiągnie na przełomie lat 2002/03.

Udział wpływów ze sprzedaży reklam w budżecie stacji jest spory i wynosi około 15-20 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TVN24 szuka nowych dochodów