Stosy faktur, umów, wyciągów. Wszystkie konieczne, ale trudno nad nimi zapanować. Pomysł podsuwa technika. Dokładnie chodzi o cyfryzację dokumentów i danych. A ubocznym skutkiem tego rozwiązania jest rosnący popyt na pamięci masowe.
— Przedsiębiorstwa coraz częściej wykonują kopie zapasowe kluczowych danych, które gdzieś muszą przechowywać, a w tym pomocne okazują się macierze dyskowe — potwierdza Marcin Bogusz, pełnomocnik zarządu ds. zaawansowanych technologii w Action.
Dla małych i średnich
Wartość światowego rynku tzw. storage (przechowywania) — według firmy analitycznej IDC — w połowie ubiegłego roku przekroczyła 7,5 mld dolarów. Wzrost sprzedaży zewnętrznych pamięci masowych wyniósł ponad 12 proc., a pojemność wszystkich dostarczonych rozwiązań zwiększyła się o 47 proc., czyli o 5353 petabajtów. Sytuacja w Polsce jest podobna, a wzrost sprzedaży dotyczy głównie urządzeń dla małych i średnich firm.
— Klienci z tego segmentu kupują coraz więcej macierzy dyskowych z powodu niskich cen i bardzo dobrego wyposażeniaczęsto stosowanego w macierzach typu midrange — informuje Marcin Mazur, menedżer projektu w Veracomp Infortrend Technology. Przedsiębiorstwa z sektora MŚP mają do wyboru urządzenia różnej wielkości, które mogą dopasować do swoich potrzeb — począwszy od prostych modeli z kilkoma dyskami, a skończywszy na zdolnych pomieścić 36 dysków 3,5” w jednej obudowie i umożliwiających dalszą rozbudowę nawet do 240 napędów. Aby zwiększyć sprzedaż, producenci pamięci masowych wprowadzają ostatnio wiele funkcjonalności, które pomagają sprostać wymaganiomwyższej efektywności. Jedną z nich jest deduplikacja, która pozwala usuwać niepotrzebne kopie tych samych danych, co daje lepsze wykorzystanie przestrzeni dyskowej. Dostępne są różne rodzaje deduplikacji — plikowa i blokowa, a także osadzona bezpośrednio w macierzy lub jako dodatek do oprogramowania.
— Jakie korzyści płyną z deduplikacji? Prosty przykład: e-mail z 1-megowym załącznikiem rozesłany do 10 kolegów z pracy bez deduplikacji zajmie 10 MB w pamięci masowej firmy, a z tą technologią tylko 1 MB — tłumaczy Galvin Chang, zastępca dyrektora ds. międzynarodowego marketinguproduktów w Veracomp Infortrend Technology.
A może outsourcing?
Cyfryzacja dokumentów wpływa też pozytywnie na sprzedaż skanerów i tzw. urządzeń wielofunkcyjnych. Ale przede wszystkim przyczynia się do rozwoju sektora usługowego. Bo niektórym firmom, także małym i średnim, nie opłaca się inwestowanie we własny sprzęt, oprogramowanie, a także angażowanie swoich pracowników do skanowania i rejestracji dokumentów. Wolą to zlecać partnerom zewnętrznym, by móc się skoncentrować na swej podstawowej działalności i zmniejszyć koszty działania. Co istotne, w zakres tego typu usług outsourcingowych wchodzi nie tylko przenoszenie informacji z papierowej dokumentacji na nośniki elektroniczne, ale także przechowywanie tych danych na zewnętrznym serwerze. Wbrew pozorom jest to rozwiązanie bezpieczne.
— Ponad 80 proc. wycieków korporacyjnych danych wynika z błędów lub nieodpowiedzialności pracowników, a nie z działań dostawców usługi. Tym bardziej, że w razie utraty wrażliwych informacji outsourcerzy płacą wielotysięczne lub wielomilionowe kary przewidziane w kontraktach, natomiast niesolidnego pracownika można najwyżej zwolnić — wskazuje Paweł Kopacz, dyrektor handlowy w Web Inn.
