Tydzień z super emocjami na GPW

Waldemar Borowski
opublikowano: 26-01-2009, 07:58

Seria danych makroekonomicznych w  połączeniu z wysypem raportów najważniejszych spółek w USA zapewni nam prawdziwie emocjonujący tydzień. Obóz rynkowych optymistów stara się bronić - z  ograniczonym zresztą skutkiem - poziomów wsparcia, chociaż na GPW przychodzi mu  to z najwyższą trudnością. Nadzieje na utrzymanie linii oporu do piątku, kiedy poznamy PKB USA za IV kw., mogą pogrzebać informacje korporacyjne.

Poprzedni tydzień mocno przetrzebił wiarę w przejęcie inicjatywy przez kupujących na warszawskim parkiecie. Na GPW wyraźnie widać brak kapitału chętnego do przeciwstawienia się absolutnej dominacji niedźwiedzich nastrojów. Byki przyjęły obecnie taktykę rezerwowania głównych sił na rozstrzygające etapy sesji, bez angażowania się wcześniejszego w intensywną obronę rynku. Takie asekuracyjne i defensywne podejście było widoczne m.in. na piątkowej sesji.

Bardzo wysoka nerwowość inwestorów powinna być ich udziałem również i teraz, bo będzie to rozstrzygający okres dla określenia koniunktury na następny miesiąc. Już dawno nie było tak bogatego w wydarzenia makroekonomiczne i korporacyjne tygodnia, jaki właśnie się rozpoczyna. Emocjonujące sesje i nagłe zwroty akcji na giełdach powinny nam towarzyszyć aż do piątku.

Na krajowym podwórku czeka nas posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Coraz większa liczba danych potwierdzających ostre hamowanie gospodarki powoduje, że również tacy członkowie rady, jak Dariusz Filar, zgadzają się z potrzebą silniejszego poluzowania polityki monetarnej. Analitycy liczą się ze zmniejszeniem głównej stopy referencyjnej o dalsze 50-75 pkt. bazowych. Jednak intensywne osłabianie się złotówki w stosunku do najważniejszych walut sugerowałoby powściągliwszą i bardziej zachowawczą decyzję niż ta, która zapadła w poprzednim miesiącu. Pierwsza wartość z tych widełek wydaje się więc bardziej realna.

Na zachowanie indeksów i wycen firm coraz większy wpływ mają zbliżające się terminy publikacji raportów kwartalnych naszych spółek. Stąd przetasowania na akcjach mogą nabrać większej dynamiki. Do uzasadnionych przypuszczeń, że rezultaty sektora surowcowego będą słabe, doszły jeszcze obawy o branżę finansową, co potwierdziły informacje z ING I BRE Banku.

Najważniejszym jednak czynnikiem kształtującym nastroje na GPW będzie nadal otoczenie globalne. Czeka nas prawie wszystko, co może wydarzyć się na rynkach. We wtorek rozpocznie się dwudniowe posiedzenie Fed. Dalsza obniżka stóp jest nierealna, ale inwestorzy będą nasłuchiwali, co Ben Bernanke i jego koledzy mieli na myśli, mówiąc, że Rezerwa Federalna nadal dysponuje licznymi narzędziami do walki z kryzysem. Wall Street wchodzi też w pełnię sezonu raportów za IV kw., które określą, jak amerykańskie korporacje radzą sobie z kryzysem. Swoje rezultaty przedstawi 137 firm ze składu S&P500 oraz aż 12 z prestiżowego indeksu Dow Jones.

Wynikami pochwali się cała trójka gigantów naftowych, z Exxon Mobil na czele. Sektor finansowy reprezentować będą American Express i Wells Fargo, sektor IT i informatyczny -  Texas Instruments, Yahoo oraz Amazon. Do tego można dodać takie tuzy, jak McDonald’s, 3M, Boeing, Freeport- McMoRan, Verizon Communications oraz Procter&Gamble.

Firmy amerykańskie w poprzednim tygodniu nie rozczarowały i ich rezultaty nie rozminęły się negatywnie z prognozami analityków, należy jednak pamiętać, że oczekiwania są bardzo mocno zaniżone. Do korporacji z USA dołożą się także koncerny europejskie i azjatyckie. Nomura Holdings w weekend zmroziła rynki, przygotowując je na 300 mld jenów straty za poprzedni kwartał. Po takiej informacji należy podchodzić ostrożnie i z mniejszymi oczekiwaniami do zysków największych firm na świecie.

Akordem tego bardzo bogatego tygodnia będzie piątek, kiedy poznamy pierwszy odczyt PKB USA za IV kw. Nawet gubernatorzy Fed mówią o skurczeniu się go o 4-6 proc. Wielkość mniejsza od tego przedziału, wsparta dobrymi wynikami spółek, zapewniłaby mocniejsze odbicie. Górny zakres, w połączeniu z rozczarowaniami korporacyjnymi, oznacza kolejną falę zniżkową na giełdach i zmierzenie się z nowymi minimami bessy. Jeśli - oczywiście - taka sytuacja nie nastąpi wcześniej, do czego doszło na francuskim indeksie CAC40 na ostatniej sesji...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Polecane