Tylko budżet może osłabić kurs złotego

Konrad Soszyński
19-03-2001, 00:00

Tylko budżet może osłabić kurs złotego

Na rynku walutowym sytuacja się uspokoiła. Złoty osłabił się, a inwestorzy częściowo wycofywali się z rynku obligacji. Okazuje się, że w obecnej sytuacji bardzo duży wpływ na wycenę aktywów nominowanych w złotych polskich mają nie dane makroekonomiczne dotyczące Polski, ale nastawienie inwestorów międzynarodowych do rynków wschodzących.

Ostatnio rynek obligacji o wiele gwałtowniej reaguje na zmianę perspektyw dla gospodarki amerykańskiej, niż na bieżący poziom inflacji i oczekiwania inflacyjne w Polsce. Rentowność obligacji 10-letnich jest obecnie o ponad 80 punktów bazowych wyższa niż była jeszcze cztery tygodnie temu, choć poziom inflacji w styczniu wynosił 7,4 proc. (wzrost cen produkcji przemysłowej wyniósł wówczas 4,7 proc.). Inflacja lutowa, której wyniki poznaliśmy w ostatni czwartek, spadła do 6,6 proc. w relacji rok do roku, a wzrost cen produkcji przemysłowej do 4,2 proc. O ile do tej pory pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego w USA służyło inflacji w Polsce poprzez spadek światowych cen paliw i energii i wzmocnienie złotego (wywołane silnym napływem kapitałów spekulacyjnych na rynki wschodzące) , o tyle kolejne doniesienia o słabnącym tempie wzrostu w USA mogą spowodować deprecjację polskiej waluty.

Dotychczasowe oczekiwania dość łagodnego spowolnienia wzrostu w USA skutkowały przepływem kapitału skłonnego do ryzyka z rynku amerykańskiego na rynki wschodzące. Jednak ostanie dane o spadkach na giełdach zrodziły w inwestorach obawę o możliwość gwałtownego spadku konsumpcji w USA poprzez działanie efektu majątkowego i przełożenie się tego na gospodarki emerging markets oraz gospodarkę europejską. W tej sytuacji może okazać się, że ucieczka kapitałów z rynków wschodzących zaszkodzi złotemu i pomoże polskim przedsiębiorstwom bardziej niż mogłoby to spowodować kolejne obcinanie stóp. Szczególnie, że w przeciwieństwie do redukcji stóp procentowych, nie spowoduje to wzrostu popytu krajowego i w konsekwencji wzrostu skłonności do importu.

Na razie jednak wydaje się, że Rada Polityki Pieniężnej nie zamierza obcinać stóp procentowych w skali większej niż 200-300 punktów bazowych do końca roku. To na pewno nie służy osłabieniu złotego. W perspektywie zagrożeń dla wzrostu w strefie euro i spadającego popytu krajowego nie jest dobra wiadomość. Do osłabienia polskiej waluty przyczynić się może natomiast szybsze, niż oczekiwano, wykonanie deficytu budżetowego (po lutym to już 58,2 proc. planu) i w konsekwencji pogorszenie subiektywnego postrzegania Polski przez rynki finansowe. Czego – w rozsądnym wymiarze – wszystkim nam życzę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Soszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Tylko budżet może osłabić kurs złotego