Tylko Huta Katowice liczy na emisję obligacji ARP
Na razie jedynie Huta Katowice liczy, że w restrukturyzacji zobowiązań pomoże jej Agencja Rozwoju Przemysłu. Krakowski Sendzimir wierzy, że z długami poradzi sobie dzięki otwartemu postępowaniu układowemu. Huty Florian i Cedler mają natomiast niewielkie zobowiązania i raczej nie będą potrzebować pomocy.
Zgodnie z ustawą o restrukturyzacji hutnictwa, Agencja Rozwoju Przemysłu już w przyszłym roku ma rozpocząć emisję obligacji wartości 600 mln zł. Pozyskane środki zostaną przeznaczone na restrukturyzację zobowiązań hut: Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian.
Samodzielny Sendzimir
Nie wiadomo natomiast, czy huty przygotowały już listę długów, w których restrukturyzacji miałaby pomóc ARP. Na razie pewne jest jedynie, że dzięki obligacjom uda się spłacić kredyt Huty Katowice wobec sześciu banków. Tylko ta jedna operacja może pochłonąć około jednej trzeciej planowanej emisji.
Edward Nowak, wiceminister gospodarki, już kilka miesięcy temu podkreślał, że większość środków z niej pozyskanych zostanie przeznaczonych na restrukturyzację długów HK wobec banków i HTS z tytułu wyemitowanych euroobligacji.
— Na przełomie 2001/2002 roku spodziewamy się decyzji sądu. Możliwe, że euroobligacje uda się włączyć w postępowanie układowe. Na razie, zgodnie z porozumieniem z obligatariuszami, do końca 2002 roku mamy zapłacić 42 mln zł. Chcemy radzić sobie sami i nie liczyć wyłącznie na pomoc państwa. Mamy otwarte postępowanie układowe i liczymy, że wierzyciele wezmą w nim udział. Na razie nie otrzymaliśmy sygnałów, że wierzyciele zbojkotują układ. To zresztą im się nie opłaca, na przykład dostawy prądu do Huty Sendzimira stanowią jedną trzecią przychodów krakowskiego zakładu energetycznego — mówi Wioletta Kałużny, rzecznik prasowy HTS.
Wsparcie niewykluczone
Wcale nie jest zatem wykluczone, że HTS nie skorzysta ze wsparcia ARP, a większość środków pochłonie finansowa restrukturyzacja HK.
— Prowadzimy analizy, które pokażą, jakie wpływy uzyskamy z emisji. Może to być 350-400 mln zł, ale określenie konkretnej kwoty jest obecnie niemożliwe. Maksymalna kwota to 600 mln zł, łącznie z kosztami finansowymi gwarantowanymi przez Skarb Państwa. Jeśli HTS uda się zrealizować układ i spółka nie będzie wymagała wsparcia obligacjami, to tym lepiej dla pozostałych podmiotów. Trzeba się jednak liczyć z tym, że postępowanie nie zostanie zrealizowane — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP.
Uważa on także, że do układu HTS raczej nie będzie mogła włączyć euroobligacji.
— Pewne jedynie jest to, że zostanie uruchomiona pierwsza transza, przeznaczona na restrukturyzację jej zobowiązań wobec banków — dodaje Arkadiusz Krężel.
Małe huty, małe długi
Przedstawiciele Cedlera i Floriana nie wypowiadają się na temat konieczności wsparcia ARP. Jednak struktura ich zobowiązań pokazuje, że pomoc raczej nie będzie konieczna. Spółki nie mają zobowiązań, których spłata byłaby zagrożona i mimo trudnej sytuacji w branży, dobrze radzą sobie z płatnościami wobec dostawców.