TYLKO KILKA SPÓŁEK NADAJE TON GIEŁDZIE
Zaledwie 10 proc. spółek odpowiada za prawie 80 proc. obrotów na giełdzie
Z ponad 220 spółek notowanych na warszawskiej giełdzie zaledwie na 10 procent z nich przypada, w zależności od miesiąca, od 70 do nawet ponad 80 proc. obrotów. W przypadku prawie 80 podmiotów średni obrót na sesji nie przekracza 50 tys. zł. Przy obecnym tempie wchodzenia inwestorów strategicznych do przedsiębiorstw może się okazać, że za kilka lat nie będzie czym handlować na GPW.
Z 223 spółek notowanych na GPW zaledwie 10 proc. robi ponad 70 proc. obrotów na giełdzie. 50 przedsiębiorstw odpowiada za 90 proc. obrotów na GPW. Na ponad połowie notowanych walorów średni obrót na sesji nie przekracza 100 tys. zł. W przypadku 20 firm w ciągu ostatniego miesiąca nie przekroczył on 10 tys. zł.
Elektrim prowadzi
Pod względem wartości obrotów od dawna prym wiedzie warszawski Elektrim. Szczególnie ostatnio jego dominacja stała się wyraźnie widoczna. W czerwcu średni obrót na papierach firmy wyniósł prawie 39 mln zł na sesję, co odpowiada prawie 20 proc. obrotów zanotowanych na wszystkich rynkach GPW. Miesiąc ten może się jednak wydawać szczególny, z uwagi na zapowiedziane WZA przedsiębiorstwa. Dziś walne Elektrimu ma zdecydować o emisji nowych akcji spółki. Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tej emisji tylko do ubiegłego poniedziałku mieli czas na zakupy walorów przedsiębiorstwa na GPW, żeby zdążyć zarejestrować się na walne jako ich właściciele. Jednak również w poprzednich miesiącach, mimo że udział walorów Elektrimu w ogólnych obrotach giełdy był niższy niż w czerwcu nawet o 8 punktów procentowych, papiery spółki wciąż należały do najbardziej płynnych na warszawskiej GPW.
Stale ci sami
Również i pozostałe miejsca w poszczególnych miesiącach zajmują praktycznie te same przedsiębiorstwa, głównie firmy z sektora teleinformatycznego. W ich przypadku okres, kiedy będą one stanowić siłę napędową rynku, kurczy się z miesiąca na miesiąc. Przede wszystkim największym zagrożeniem wydaje się być wchodzenie inwestorów strategicznych, co z pewnością znacznie ograniczy płynność walorów. Drugi pod względem udziału w obrotach, nowosądecki Optimus, realizuje rozmowy w sprawie wprowadzenia do spółki inwestora strategicznego. W lipcu będzie wiadomo, czy i za ile 35-proc. pakiet akcji Telekomunikacji Polskiej przejmie od Skarbu Państwa France Telecom. Wprowadzenia inwestorów nie wykluczają też zarządy ComputerLandu i Softbanku, ale stawiają pewne warunki.
W przypadku PKN wejście inwestora także wydaje się tylko kwestią czasu.
Pewnym ożywieniem dla warszawskiej giełdy okazało się wprowadzenie do obrotu giełdowego papierów Kogeneracji. W maju na papierach przedsiębiorstwa notowano po prawie 15 mln zł obrotu dziennie. Jednak stan taki utrzymał się tylko do momentu, aż branżowi inwestorzy nie zdążyli zgarnąć z rynku większości znajdujących się na nim papierów. Czerwiec z kolei okazał się bardzo płynnym miesiącem dla walorów Pekao SA. Obroty na papierach banku w porównaniu z majem wzrosły prawie trzy razy. Było to jednak bezpośrednim następstwem wprowadzenia do obrotu giełdowego akcji pracowniczych.
Ujemny bilans
Polska giełda, niezależnie od tego, czy to się komuś podoba czy nie, zawsze miała marginalny charakter. Dodatkowo ten stan pogłębia wchodzenie inwestorów do kolejnych przedsiębiorstw, co nie sprzyja utrzymywaniu wysokich obrotów. Niewykluczone, że za kilka lat pozostaną na parkiecie firmy z rzadka generujące więcej niż 1 mln obrotu na sesji. Dodatkowo, porównując wielkość obrotów na przejmowanych spółkach w stosunku do wprowadzanych na rynek, okazuje się, że bilans tych przepływów jest ujemny. Już teraz niektóre ze spółek internetowych, deklarując zamiar wejścia na giełdę, wybierają raczej Nasdaq niż GPW.