Tylko komercja ma się dobrze

Radosław Górecki, Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2005-02-28 00:00

Gospodarka się rozpędza, a budownictwo — cały czas tkwi w zapaści. I trudno się temu dziwić. Nakłady przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe w budżecie na 2005 r. są najniższe od 50 lat — wynoszą zaledwie jedną dziesiątą procentu PKB! Zlikwidowano wszystkie ulgi budowlane i remontowe. A od maja ubiegłego roku mamy jeszcze najwyższy podatek VAT w Europie...

Dzieje się to w kraju, w którym na tysiąc mieszkańców przypada zaledwie 325 mieszkań, podczas gdy w zamożnych krajach europejskich — blisko 500. Jednocześnie prawie 3 mln istniejących lokali wymaga pilnych remontów, a 800 tys., ze względu na ich fatalny stan, trzeba będzie w najbliższym czasie wyburzyć.

Żeby szybko dogonić Europę powinniśmy budować ponad 200 tys. mieszkań rocznie. A w ostatnich latach oddajemy do użytku zaledwie 70-100 tys. Przyczyną tej zapaści jest... brak polityki mieszkaniowej. Kolejne rządy traktują ten problem po macoszemu, wychodząc z założenia, że budownictwo mieszkaniowe samo sobie poradzi. Niestety, w tej dziedzinie bez ingerencji państwa się nie obejdzie.

Złego nastroju budowlańców nie polepszyła także gorączka zakupów materiałów budowlanych, jaka nastąpiła przed 1 maja 2004 r. Z obawy o wzrost cen spowodowany podwyżką VAT producenci i hurtownicy przeżyli prawdziwe oblężenie. Radość z dużej sprzedaży trwała jednak krótko. Zaraz po wstąpieniu Polski do UE popyt na materiały gwałtownie spadł. Dodatkowo wielu przedsiębiorców uciekło w szarą strefę. Efekt? Popyt od maja do grudnia 2004 r. był dużo niższy niż w analogicznym okresie 2003 r.

Czy w takim razie jest się z czego cieszyć? Optymizmem może napawać przedsiębiorców rynek nieruchomości komercyjnych. Rozpędzająca się gospodarka zachęca kolejnych inwestorów do realizacji nowych projektów. Wedle prognoz, Europę czeka boom w sektorze nieruchomości handlowych, a Polska znajduje się na pierwszym miejscu pod względem liczby inwestycji. W najbliższych latach nasz kraj stanie się największym placem budowy — w realizacji znajdzie się 1,6 mln mkw. powierzchni handlowych. Również zapowiedzi dotyczące nowych powierzchni produkcyjnych i magazynowych są imponujące — w kolejnych latach inwestorzy zamierzają wybudować prawie 4 mln mkw.

Czy dobra koniunktura na rynku nieruchomości komercyjnych długo potrwa? Zdaniem analityków, odpowiedź na to pytanie to wróżenie z fusów... Ale mają nadzieję, że inwestorów czeka co najmniej 5 dobrych lat. Oczywiście pod warunkiem, że gospodarka nagle nie wyhamuje.