Mimo lawiny krytycznych opinii Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) nie rezygnuje z projektu umożliwiającego przejmowanie przez państwo majątków firm „zamieszanych” w popełnienie przestępstwa. Planuje jednak zawęzić spektrum firm, których majątki byłyby konfiskowane. Wywłaszczenie ma nie obejmować spółek, których właścicielami są inne spółki. „Proponuje się ograniczenie możliwości przepadku jedynie do przedsiębiorstw stanowiących własność osób fizycznych (a nie np. spółek), gdzie kontrola właścicielska jest o wiele silniejsza” — czytamy w dokumencie autorstwa MS. Zapis ten znalazł się w tabeli zawierającej zestawienie uwag, które napłynęły do projektu, oraz stanowisko resortu wobec nich.
Kulą w płot
— Zawężenie kręgu firm zagrożonych konfiskatą nie naprawia tego złego i groźnego projektu. Zarzuty ekspertów nie dotyczyły tego, że konfiskata ma objąć firmy należące do spółek. Chodziło o to, że zawarte w projekcie regulacje i mechanizmy prowadzące do konfiskaty są niedopuszczalne, gdyż łamią konstytucję i standardy państwa prawa. Projekt nie daje gwarancji procesowych, prawa do skutecznej obrony przed zarzutami prawdziwymi czy wyimaginowanymi, nie wyjaśnia, czy przepadek dotyczyłby całego przedsiębiorstwa, czy tylko jego części, zawiera mnóstwo nieostrych pojęć otwierających pole do nadużyć. Powinien zostać gruntownie zmieniony, naprawiony albo wyrzucony do kosza — mówi Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan. Podobnego zdania jest Łukasz Bernatowicz, ekspert prawny Business Centre Club.
— Propozycja MS to nic innego jak dyskryminacja i stygmatyzowanie obywateli prowadzących działalność gospodarczą oraz mających udziały w spółkach. Pomysł ten ewidentnie łamie konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Najlepiej byłoby, żeby resort sprawiedliwości w ogóle zrezygnował z tego kontrowersyjnego i złego projektu — mówi Łukasz Bernatowicz.
Podkreśla, że ekwilibrystyka MS może uczynić ideę konfiskaty rozszerzonej tylko… straszakiem. — To nie osoby fizyczne, prowadzące działalność gospodarczą, powinny być celem. W zdecydowanej większości to spółki dopuszczają się oszustw podatkowych i wyłudzeń VAT. Ograniczenie konfiskaty majątków do firm należących do osób fizycznych spowoduje, że spółki należące do innych spółek nadal będą mogły dopuszczać się oszustw i wyłudzeń bez groźby utraty majątku — zauważa Łukasz Bernatowicz.
Cały arsenał
Konfiskatę majątków firm wykorzystanych do poważnych przestępstw gospodarczych, uderzających w budżet państwa (np. oszustwa podatkowe, wyłudzenia VAT itp.), mają umożliwić zmiany w Kodeksie karnym i innych ustawach. Projekt przewiduje tzw. konfiskatę rozszerzoną, czyli przejmowanie przez państwo majątków firm użytych do popełnienia przestępstw przez ich menedżerów (prezesów, członków zarządów, księgowych, dyrektorów, kierowników). Konfiskata miałaby następować nie tylko w przypadku prawomocnego skazania, ale też gdy do skazania nie dojdzie, np. z powodu niewykrycia sprawcy.
W trakcie uzgodnień międzyresortowych i konsultacji krytyczne opinie do projektu przedstawiły m.in.: Rada Legislacyjna przy kancelarii premiera, Ministerstwo Rozwoju, Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownictwa, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rada Przedsiębiorczości, Forum Obywatelskiego Rozwoju. Wszyscy opiniujący zgodnie stwierdzili, że należy odbierać majątki pochodzące z przestępstw, lecz rozwiązania zawarte w projekcie MS są niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa. Główne zarzuty to: niezgodność z konstytucją (łamanie domniemania niewinności i prawa własności, brak możliwości obrony, działanie prawa wstecz), odbieranie majątków uczciwym firmom, groźba ujawniania tajemnic biznesowych (przy wprowadzeniu państwowego zarządu przymusowego), karanie niewinnych i przypadkowych osób. Projekt przewiduje także domniemanie przestępczego gromadzenia majątku w okresie 5 lat przed popełnieniem przestępstwa (kto nie udowodni legalności nabycia, straci majątek). Umożliwia również prokuraturze wprowadzenie do firmy zarządu przymusowego już na samym początku śledztwa, a tym samym przejęcie jej przez państwo tylko na podstawie podejrzenia złamania prawa przez kogoś z firmy.
JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 16.08.2016 r.
ZŁY POMYSŁ: Odpowiedzialne za polską gospodarkę Ministerstwo Rozwoju krytykuje projekt konfiskaty majątków firm.