Tylko mówią w innym języku

opublikowano: 05-11-2021, 14:30

Osób głuchych jest w Polsce około pół miliona, tych z dużym uszczerbkiem słuchu – mniej więcej 900 tys. Większość nie jest aktywna zawodowo. Janusz Piotrowski, prezes Grupy Uni-Lex, postanowił zrobić mały krok ku dużym zmianom i ruszył z projektem Głusi w biznesie. Zainteresowanie przekroczyło jego najśmielsze oczekiwania.

Grupa Uni-Lex to sześć spółek kapitałowych specjalizujących się w obsłudze prawnej, doradczej, podatkowo-księgowej dużych przedsiębiorstw i klientów prowadzących rodzinny biznes.

Zaczęło się od Ewy

Zrozumieć świat ciszy:
Zrozumieć świat ciszy:
Janusz Piotrowski, prezes Grupy Uni-Lex, chcąc lepiej zintegrować pracowników, razem z kilkorgiem chętnych zapisał się na kurs języka migowego. Na zdjęciu z Ewą Sygulską, tłumaczką języka migowego, i Alicją Dobrską, odpowiedzialną za marketing i komunikację zewnętrzną firmy.
K.Jarczewski

– Kilka lat temu przyszła do nas niedosłysząca Ewa Sygulska, szukając pracy. Wtedy nie mieliśmy dla niej żadnej propozycji. Ma jednak tak ujmującą osobowość, że bardzo chcieliśmy coś dla niej zrobić. Zaprosiliśmy ją na kolejną rozmowę, mając już pomysł, jak wykorzystać jej potencjał. Jest teraz naszym pracownikiem administracyjno-biurowym, a także tłumaczem języka migowego – wspomina Janusz Piotrowski, prezes Grupy Uni-Lex.

Chcąc lepiej zintegrować pracowników i zrozumieć świat ciszy, prezes i kilkoro chętnych zapisali się na kurs języka migowego, a w krótkim czasie do załogi dołączyła druga osoba z dysfunkcją słuchu, której firma sfinansowała kursy księgowości.

– Dziś jest pełnoprawną księgową obsługującą słyszących klientów. Nigdy nie zdarzyło się, by ktoś miał zastrzeżenia do jej pracy czy komunikacji z nią. Pomyśleliśmy, że to dowód na to, że niesłyszący przedsiębiorca jest w stanie obsłużyć słyszących. My dzięki temu zyskaliśmy atut, że jako jedyna tego typu firma w Polsce możemy zaoferować usługi księgowej posługującej się językiem migowym – wskazuje Janusz Piotrowski.

Tak zrodził się pomysł pilotażowego projektu Głusi w biznesie, który powstał we współpracy z Rzecznikiem Osób Niepełnosprawnych Urzędu Miasta Łodzi. Udało się też pozyskać patronat prezydent miasta i przewodniczącego Rady Miejskiej Marcina Gołaszewskiego, który mocno zaangażował się w promocję idei.

Zgodnie z założeniami w projekcie uczestniczą osoby głuche i niedosłyszące z województwa łódzkiego, które prowadzą lub chcą założyć własną firmę i potrzebują pomocy, by odnaleźć się w realiach prawnych i podatkowych. Rekrutacja do programu ruszyła we wrześniu, zainteresowanie przekroczyło najśmielsze oczekiwania organizatorów – pytania napływały z całej Polski i z zagranicy. Ostatecznie kryteria regulaminowe spełniły cztery osoby, spośród których dwie zakładają działalność gospodarczą od zera.

– Jedna osoba ukończyła studia dietetyczne, posługując się tylko językiem migowym – musiała w trakcie studiów mieć tłumacza. Działa aktywnie w mediach społecznościowych, pisząc o psychologii dietetyki. Myślę, że będzie jedyną specjalistką przygotowującą diety dla osób głuchych i niedosłyszących, które przecież, tak jak inne grupy społeczne, borykają się z problemami zdrowotnymi związanymi z dietą. To bardzo niszowa usługa, bo jej klienci nie będą potrzebowali tłumacza – uważa Janusz Piotrowski.

Kolejna osoba chce prowadzić firmę jako fizjoterapeutka, następne są już przedsiębiorcami – to właściciele salonu fryzjerskiego i firmy eventowej związanej ze ślubami. W ramach projektu dostają pomoc przy zakładaniu działalności gospodarczej, przez kilka miesięcy będą też mieli bezpłatne wsparcie w sprawach podatkowych i w rachunkowości. Później, jeśli współpraca zaowocuje, będą mogli korzystać z usług Grupy Uni-Lex na zasadach komercyjnych.

Przełamać bariery

Miły gest:
Miły gest:
Ewa Sygulska miga: kocham cię.
K.Jarczewski

Prowadzenie podopiecznych projektu wymaga od Grupy Uni-Lex dużej uwagi i zaangażowania czasowego.

– Założyliśmy, że to ich pierwsza firma, więc trzeba przeprowadzić przedsiębiorców przez swoiste prawno-podatkowe pole minowe. Nie zapominajmy też o różnicach językowych. Zakres słownictwa w języku migowym jest dużo mniejszy – nie chcę mówić uboższy – niż w języku mówionym. Wytłumaczenie zawiłości tematów podatkowych bywa trudne w rozmowie ze słyszącym klientem. Przekazanie tych samych treści w języku migowym jest wyzwaniem, które oczywiście podejmujemy – podkreśla prezes Grupy Uni-Lex.

Istnieje ponad 140 narodowych języków migowych. Powstał też międzynarodowy, sztuczny język migowy IS, który można traktować jak esperanto, używany zwykle podczas międzynarodowych wydarzeń. Dla osób, które najpierw uczyły się języka migowego, każdy kolejny – czy to foniczny, czy migowy – jest językiem obcym, którego muszą uczyć się od podstaw.

– Bywa tak, że osoby niesłyszące od urodzenia, które nie poznały mówionego języka polskiego, mają problem z pisaniem i czytaniem. Mejl i SMS mogą być sformułowane jak tłumaczenie z translatora internetowego. Takie osoby nie poradzą sobie bez tłumacza języka migowego – twierdzi Janusz Piotrowski.

Dostrzega też bariery mentalne, bo społeczeństwo łatwo szufladkuje osoby z niepełnosprawnościami jako niepełnowartościowe.

– Nie raz widzę, gdy ktoś w dobrej wierze mówi do osoby na wózku inwalidzkim głośno i powoli, a to przecież może być ktoś z doktoratem. Dla mnie osoby niesłyszące, które zdecydowały się samodzielnie wejść na rynek pracy, to twardziele. Mało kto zdaje sobie sprawę, ile barier psychicznych i fizycznych musieli pokonać. W pracy zawodowej też sobie poradzą, nawet jeśli nie odbiorą telefonu – dzieli się spostrzeżeniami prezes Grupy Uni-Lex.

Czy łatwo osobie głuchej dostać się na studia i je skończyć? Gdy przejrzy się strony internetowe polskich uczelni, można znaleźć informacje o wsparciu dla niesłyszących kandydatów i studentów. Uniwersytet Warszawski deklaruje pomoc tłumacza języka migowego lub zmianę egzaminu ustnego na pisemny. Działające przy uczelni Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych oferuje możliwość bezpłatnego kserowania notatek innych uczestników zajęć, pomoc w znajdowaniu osób sporządzających notatki dla studenta lub udostępniających własne notatki. Politechnika Łódzka proponuje pomoc tłumacza języka migowego, indywidualne lektoraty, możliwość wypożyczenia sprzętu wspomagającego, m.in. przenośnych systemów FM, laptopów, dyktafonów. Politechnika Krakowska od kandydatów wymagających zapewnienia im indywidualnej organizacji egzaminu wstępnego lub rozmowy kwalifikacyjnej oczekuje zgłoszenia takiej potrzeby co najmniej miesiąc przed ustalonym terminem egzaminu.

– To realna pomoc, ale te dane uświadamiają, o ile więcej samozaparcia, doskonałej organizacji czasu i uporu wymaga od osób głuchych zdobywanie kwalifikacji. To bezcenne na rynku pracy. Nie chodzi o to, aby udawać, że dysfunkcja nie istnieje – ona jest i utrudnia życie. Ale jeśli skupimy się na merytorycznych zaletach konkretnej osoby, możemy odkryć ogromny, niewykorzystany dotąd potencjał. Bariery może zburzyć samozatrudnienie – uważa Janusz Piotrowski.

Warto, a nie: opłaca się

Nagroda Lodołamacze:
Nagroda Lodołamacze:
Grupa Uni-Lex zwyciężyła w XVI Regionalnej Gali Konkursu Lodołamacze 2021 dla pracodawców wrażliwych społecznie.
K.Jarczewski

Na rynku od lat działają zakłady pracy chronionej.

– My robimy coś, czego nikt wcześniej nie zrobił – namawiamy do założenia działalności i wspieramy ją na starcie. Staramy się, by osoby niesłyszące przełamały strach przed tym działaniem, firmy – ich potencjalni klienci – również. Przecież gdy zaczynam współpracę z dobrym specjalistą, nie ma dla mnie znaczenia, czy jest niedowidzący, czy nie słyszy, czy ma problemy z poruszaniem się. Jest oferentem konkretnych usług, które są rozliczane na zasadach B2B – punktuje prezes Grupy Uni-Lex.

Projekt Głusi w biznesie jest finansowany z własnych zasobów firmy. Prezes już deklaruje chęć rozwoju inicjatywy w całej Polsce i jest otwarty na nowych partnerów.

– Gdybyśmy podchodzili do tematu w kategoriach rentowności, nie zaczynalibyśmy go. Chodzi jednak o coś ważniejszego: chcemy wprowadzić modę na pomaganie innym. Obsługujemy dużych graczy na rynku finansowym. Możemy sobie pozwolić na pomoc wartościowym ludziom, na których nie musimy zarabiać. Bardzo byśmy chcieli, aby inne firmy podchwyciły nasz pomysł. Niech się rozwija i zacznie zataczać kręgi wśród osób z innymi niepełnosprawnościami. Jesteśmy obecni w regionie na spotkaniach i konferencjach, gdzie dzielimy się spostrzeżeniami z realizacji projektu i zachęcamy do otworzenia się na osoby niepełnosprawne, m.in. 19 października byliśmy na Zgierskim Forum Gospodarczym, a 3 listopada na konferencji (Nie)pełnosprawni na rynku pracy – mówi Janusz Piotrowski.

Podkreśla, że pracownicy jego firmy już się przekonali, jak ogromnym potencjałem dysponują osoby z dysfunkcją słuchu.

– Wystarczy się z nimi porozumieć w ich języku – puentuje prezes.

Grupa Uni-Lex zwyciężyła w XVI Regionalnej Gali Konkursu Lodołamacze 2021 dla pracodawców wrażliwych społecznie – wygrała z firmami z czterech województw: mazowieckiego, wielkopolskiego zachodniopomorskiego i łódzkiego. W październiku podczas Ogólnopolskiej Gali Finałowej na Zamku Królewskim w Warszawie zdobyła srebrny medal w kategorii Otwarty Rynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane