„PB”: Jak zamierza pan odbudować zaufanie do nadzoru finansowego po dymisji Marka Chrzanowskiego?

Marcin Pachucki: Oczywiście jest dla mnie priorytetem, żeby zachować kontynuację działalności zarówno urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, jak i samej komisji. Oczywiście mam nadzieję, że naruszone obecnie zaufanie dzień po dniu będzie odbudowywane.
Jakie będą pana pierwsze decyzje?
W poniedziałek rusza kontrola wewnętrzna w zakresie działań byłego przewodniczącego.
Będzie audyt?
Tak. Współpracujemy na bieżąco z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, przekazujemy wszystkie informacje i dokumenty.
Czy pana zdaniem system finansowy jest stabilny? Czy klienci stojący w kolejce do banków po wypłatę pieniędzy mają powody do niepokoju?
Oczywiście system finansowy jest stabilny — chcę to bardzo mocno podkreślić. Proszę pamiętać, że nad systemem finansowym w Polsce czuwa nie tylko KNF, lecz także Ministerstwo Finansów, Narodowy Bank Polski i Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Domyślam się, że kolejki przed bankami to pokłosie informacji, które pojawiły się w mediach. Powtarzam, system finansowy w Polsce jest stabilny, a instytucje bezpieczeństwa finansowego są gotowe do podejmowania działań, jeśli będą konieczne.
A jak pan ocenia działania Marka Chrzanowskiego, byłego przewodniczącego KNF, do niedawna pańskiego szefa?
To wyjaśni prokuratura. Wszystkie informacje, których od nas oczekują służby, są przekazywane. Sytuację wyjaśniać będziemy także w ramach kontroli wewnętrznej. Działania jednej osoby nie mogą wpływać na reputację, rękojmię całej Komisji Nadzoru Finansowego. Jej urzędnicy na co dzień bardzo intensywnie pracują nad tym, żeby system w Polsce był stabilny, i robią to bardzo dobrze.
Czy nie widzi pan ryzyka, że decyzje KNF w sprawach dotyczących banków z grupy Leszka Czarneckiego mogą być podważane?
Oczywiście takie ryzyko istnieje, ale jesteśmy w stanie się z tym zmierzyć.
Czy podobnie jak Idea Bank, również Getin może trafić na listę ostrzeżeń publicznych?
Obowiązuje mnie tajemnica zawodowa — nie mogę udzielać takich informacji. Zgodnie z przepisami, na liście ostrzeżeń publicznych umieszczane są podmioty, w sprawie których skierowane jest zawiadomienie do prokuratury.
Czy wie pan, jak długo będzie pan pełnił funkcję? Jaki jest scenariusz dotyczący stałych władz komisji?
Nie dysponuję takimi informacjami, ale moim zdaniem sytuacja tymczasowa nie służy poprawie reputacji komisji. Mam nadzieję, że premier Mateusz Morawiecki bardzo szybko podejmie decyzję w tym zakresie.
Czy zamieszanie wokół KNF zwiększa szanse włączenia komisji jako podmiotu bezpośrednio do Narodowego Banku Polskiego?
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie — to decyzja polityczna, która wymaga m.in. zmiany ustawy. © Ⓟ
Wywiad odbył się w studiu „Pulsu Biznesu” podczas Kongresu 590 w Rzeszowie. Pełna wersja jest dostępna na PulsBiznesu.tv