UBEZPIECZENIA: BARDZO TRUDNY POCZĄTEK ROKU

Marcin Zieliński, Jarosław Sroka
opublikowano: 11-06-1999, 00:00

Towarzystwa sprzedające ubezpieczenia majątkowe jeszcze nigdy nie zanotowały tak niskiego wzrostu przypisu składki

TOLERANCJA: Danuta Wałcerz, szefowa PUNU, mocno trzyma kciuki za owocne zakończenie negocjacji Warty z bankrutującą Polisą. Upadek trzeciego towarzystwa na rynku z pewnością bowiem uderzy — rykoszetem — także w urząd, który przez tyle miesięcy tolerował beztroskę zarządu Polisy. fot. Marcin Wegner

Raport Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń alarmuje, że w I kwartale dynamika przypisu składki towarzystw sprzedających ubezpieczenia osobowe i majątkowe znacząco spadła. Jednocześnie spółki coraz mniej zarabiają na lokatach tworzonych z pieniędzy klientów. Zmusi je to wkrótce do pracy nad rachunkami technicznymi.

Mimo niespodziewanych przeszkód, składka przypisana brutto, zebrana przez wszystkich ubezpieczycieli w ciągu trzech miesięcy roku, wzrosła — w porównaniu z pierwszym kwartałem 1998 r. o 13,74 proc. i osiągnęła wartość 5,446 mld zł (3,774 mld zł w ubezpieczeniach majątkowych i 1,672 mld zł w życiowych).

Dynamika w dół

— Tak niski poziom wzrostu wartości składki brutto (8,03 proc.) zebranej przez zakłady ubezpieczeń osobowych i majątkowych nie był dotychczas obserwowany. Złożyły się na to m.in. niższa dla całego działu II dynamika przyrostu składki w głównych grupach — ubezpieczeniach komunikacyjnych — OC i AC (wzrost o 3,55 proc.) oraz ubezpieczeniach szkód spowodowanych przez żywioły — czytamy w raporcie PUNU, podsumowującym początek roku.

Szukając przyczyn załamania, obserwatorzy rynku przede wszystkim wskazują na wyhamowanie podwyżek ubezpieczeń komunikacyjnych. Inne powody to zachwianie handlu zagranicznego (uderzające w ubezpieczenia cargo) oraz spadek koniunktury, szczególnie w średnim biznesie.

Wojna cenowa

Nasi rozmówcy wskazują też na nabierającą tempa wojnę cenową. Rosnąca konkurencja wymusza rabaty, upusty i sprzedaż pakietową. Efektem jest brak zróżnicowania stawek u rynkowych graczy i udane próby utrzymywania cen na wodzy.

Uwaga na słabszych

Duszenie inflacji i spadające oprocentowanie instrumentów finansowych powoduje, że lokaty ubezpieczycieli są coraz mniej rentowne.

— W porównaniu z I kwartałem 1998 r., w strukturze łącznych przychodów z działalności operacyjnej zaobserwowano spadek przychodów z lokat o 3,92 proc. — mówi dokument nadzoru ubezpieczeniowego.

To zjawisko może stać się pułapką dla niedokapitalizowanych mniejszch towarzystw majątkowych. To one właśnie ujemne rachunki techniczne rekompensują dochodami z lokat. Kiedy ich zabraknie, a widoków na dopływ kapitałów wciąż nie będzie, słabeusze mogą wpaść w poważne tarapaty. Jedynym wyjściem jest rygorystyczne kontrolowanie rachunku technicznego.

Dobrze w życiu

Nieźle jest w ubezpieczeniach życiowych. Przyrost składki zebranej na początku roku wyniósł 29,14 proc., w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Wciąż jednak pozostajemy daleko w tyle za firmami sprzedającymi polisy życiowe na Zachodzie. Tam rynek jest tak nasycony, że wzrost sprzedaży nawet o 1-2 proc. jest powodem do zadowolenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zieliński, Jarosław Sroka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / UBEZPIECZENIA: BARDZO TRUDNY POCZĄTEK ROKU