Ubezpieczeniowy broker idzie pod prąd

Obserwuj w MójPB:

Część pośredników kładzie krzyżyk na sprzedaży polis przez internet. Ale nie AB Port, który uruchamia e-porównywarkę.

W ostatnich kwartałach branża ubezpieczeniowa coraz mocniej dystansowała się od sprzedaży polis przez internet. Jednak nie wszyscy stracili nadzieję, że wirtualny sposób dotarcia do klienta ma przyszłość. W tym gronie jest warszawska multiagencja AB Port. Jeszcze w tym roku pod marką mFind uruchomi porównywarkę ubezpieczeniową.

— PZU, kupując Link4, dało wyraźny sygnał, że rynek ubezpieczeniowy będzie szedł w kierunku directu. W innych państwach europejskich ten kanał sprzedaży jest mocny i szybko się rozwija — podkreśla Bartłomiej Roszkowski, jeden z założycieli mFind, spółki zależnej AB Port.

Do sprzedaży polis w internecie firma zamierza podejść w inny sposób niż pośrednicy, którzy wcześniej próbowali sił w tym kanale. Klienci indywidualni nie będą jedynym celem mFindu. Broker chce przekonać do siebie agentów. AB Port dysponuje tradycyjną siecią punktów sprzedaży ubezpieczeń i zatrudnia sprzedawców na umowach o pracę. mFind ma być narzędziem, które pozwoli na rozbudowę sieci o zewnętrznych partnerów.

— Zaoferujemy im darmową porównywarkę ubezpieczeń — mówi Bartłomiej Roszkowski. Ta usługa ma wystartować w czerwcu. Na początek mFind chce przyciągnąć 200 sprzedawców z największych miast. Kusi ich nie tylko darmowym narzędziem informatycznym, ale także zakresem oferty i prowizjami.

— Na początek będziemy oferować naszym agentom 13-procentowąprowizję za sprzedaż polis komunikacyjnych. To stawka wyjściowa, która będzie rosnąć wraz z liczbą zdobytych klientów — podkreśla Bartłomiej Roszkowski. Poziom średniej prowizji w przypadku małych multiagencji sięga 11 proc. W drugiej połowie roku mFind uruchomi porównywarkę dla klientów indywidualnych.

— Naszą podporą jest multiagencja, znana ubezpieczycielom. Inne porównywarki, które wcześniej wchodziły na rynek, musiały zaczynać od zera. W efekcie ich ofertapolis była uboga — mówi Bartłomiej Roszkowski.

Start mFind ma kosztować około 3 mln zł. Projekt uzyskał wsparcie z jednego z aniołów biznesu. Spółka nie wyklucza, że w przyszłości może być zainteresowana wprowadzeniem inwestora finansowego. Warszawska porównywarka nie jest jedynym tego typu projektem na rynku. Nad podobnym projektem, dedykowanym agentom, pracuje giełdowa Comperia. Serwis dla klienta indywidualnego uruchamia Superpolisa, należąca do brokera ubezpieczeniowego MAK.

Marat Nevretdinov, członek zarządu TU Europa, ocenia, że kanał direct ma w Polsce szanse rozwoju. Zwraca jednak uwagę, że w ubiegłym roku po raz pierwszy w historii zaliczył on spadek wartości.

— Na pewno nie uda się nam powtórzyć scenariusza brytyjskiego, na którym porównywarki zdominowały sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych. Wierzę w internetowe markety ubezpieczeniowe, które będą budowane przez banki na swoich portalach — twierdzi wiceprezes TU Europa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane