Kolejny gigant rusza z bankowością inwestycyjną. Strategia ministra skarbu działa.
Warszawa to od wielu miesięcy najmodniejszy adres w bankowości inwestycyjnej. W marcu decyzję o otwarciu biura w Polsce podjął Goldman Sachs, w kwietniu Morgan Stanley i Citigroup, a wczoraj szwajcarski potentat UBS.
— Postrzegamy Polskę jako dynamicznie rozwijający się i strategiczny rynek. Utworzenie biura wzmocni nasze głębokie zaangażowanie wobec klientów w Polsce i w regionie — tłumaczy Alex Wilmot-Sitwell, prezes UBS Investment Bank.
Szefem warszawskiego biura będzie Alison Harding-Jones. Firma nie chce komentować planów rekrutacji pracowników.
UBS to gigant światowych finansów, notowany na giełdzie w Szwajcarii i Nowym Jorku. Ma 50 biur i zatrudnia 65 tys. pracowników. Polskę zna dobrze. Od 2003 r. oferuje usługi private bankingu. W 2008 r. w Krakowie otworzył centrum usług biznesowych dla całej grupy. Od stycznia jest członkiem GPW. W tym roku UBS prowadził emisję rządowych obligacji, pracuje przy ofercie Tauronu.
Inwazja światowych tuzów związana jest ze wzrostem liczby transakcji. Spory w tym udział ma minister skarbu, który postanowił wykorzystać prywatyzację do uczynienia z Warszawy regionalnego centrum finansowego i preferuje instytucje z biurem w Polsce. Pojawia się też sporo prywatnych transakcji, m.in. sprzedaż BZ WBK czy Wedla.