"Ucieczka z pułapki płynności może się nie udać"

MD
opublikowano: 2010-10-27 17:28

Wpompowanie przez Fed więcej pieniędzy w system finansowy może oznaczać koniec rynku byka na obligacjach, twierdzi guru inwestorów, Bill Gross, szef PIMCO, największego prywatnego amerykańskiego gracza na rynku papierów dłużnych.

- Wystawianie czeków na biliony nie jest przyjazne dla posiadaczy obligacji – napisał Gross w swoim comiesięcznym raporcie. – Jest inflacyjne, i, jeśli mówić prawdę, to rodzaj systemu Ponziego [piramidy finansowej – red. pb.pl]. Dług publiczny, w rzeczywistości, zawsze ma charakterystykę systemu Ponziego – dodał.

Fed prawdopodobnie ogłosi w przyszłym tygodniu kolejną rundę zakupów obligacji skarbowych, czyli ilościowego luzowania polityki pieniężnej. W okresie minionego roku wydał na takie zakupy 1,7 bln USD. Spekulacje rynkowe o wielkości kolejnej kwoty mieszą się w przedziale od 500 mld USD do 2 bln USD. Oczekiwanie na zakupy Fed spowodowało, że rentowności obligacji mocno spadły i inwestorzy zaczęli szukać bardziej opłacalnych instrumentów. Gross uważa, że kolejna runda zakupów obligacji przez Fed umocni ten trend.  

- Będzie oznaczała koniec wielkiego, 30-letniego rynku byka na obligacjach i konieczność dla zarządzających portfelami obligacji, a także zarządzających portfelami akcji, dostosowania się do nowego środowiska – napisał Gross. 

Jego zdaniem, kolejne wpompowanie płynności na rynki może nie przynieść oczekiwanego efektu, bo nie zwiększy popytu konsumentów.

- Jesteśmy, co nawet niektórzy gubernatorzy Fed nieoficjalnie przyznają, w pułapce płynności, gdzie stopy procentowe i biliony na zakupy aktywów w ramach QE2 mogą nie stymulować pożyczania, bo popytu konsumenckiego nie ma – napisał. – Ucieczka z pułapki płynności może być niemożliwa, tak jak w przypadku światła uwięzionego w czarnej dziurze – dodał.

MD, cnbc.com