Demografia wymusza zmiany w szkołach
Darmowe studia dla najzdolniejszych, uprawnienia doktorskie plus Ukraina — oto plan nowosądeckiej uczelni biznesowej.
Talent 3.0 — tak się nazywa nowa broń Krzysztofa Pawłowskiego. Założyciel nowosądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu — National-Louis University (WSB-NLU) użyje jej w walce o coraz mniej liczne roczniki maturzystów z niżu demograficznego. Prywatna uczelnia chce zakasować rywali, dając najzdolniejszej młodzieży darmowe studia.
— Wysłaliśmy listy do około 200 tegorocznych laureatów olimpiad z zaproszeniem do studiowania w naszej szkole — mówi Krzysztof Pawłowski.
Nie tylko oni mają szansę. Prezydent WSB-NLU oferuje darmową naukę na stacjonarnych studiach licencjackich także maturzystom, którzy zdali egzamin dojrzałości na poziomie rozszerzonym i zdobyli przynajmniej 70 proc. punktów. Czeka na nich po 15 miejsc na każdym kierunku. Jeśli chętnych będzie więcej, wygrają ci z najlepszymi wynikami.
Niepokojące rankingi
To tylko część ofensywy Krzysztofa Pawłowskiego. Nie zadowala go pozycja WSB-NLU w rankingach szkół wyższych — trzecia w zestawieniu "Wprost" w grupie niepaństwowych uczelni biznesowych (spadek o dwie pozycje r/r) i 13. w rankingu "Perspektyw". Chce je poprawić, bo marketingowego znaczenia tych zestawień nie można ignorować. Dlatego szkoła będzie się starała o prawo do nadawania tytułów doktorskich — przynajmniej na jednym z kierunków: zarządzaniu, politologii lub psychologii.
— To spory wysiłek, także finansowy. Robimy to m.in. ze względu na rankingi — wzdycha Krzysztof Pawłowski.
Przekonuje, że uprawnienia doktorskie nie wpływają na jakość kształcenia na poziomie lincencjackim lub magisterskim ani na przygotowania absolwentów do pracy w biznesie.
Kierunek: Wschód
Polscy maturzyści to nie wszystko. Uczelnia łakomie zerka też na studentów z zagranicy. Zaprasza Chińczyków, ale tu — jak twierdzi Krzysztof Pawłowski — na przeszkodzie staje polska dyplomacja dawkująca wizy kroplomierzem. Bardzo perspektywiczna wydaje mu się za to współpraca z uczelniami ukraińskimi.
— Ich studenci będą korzystać z naszej platformy e-learningowej i przyjeżdżać na kilka tygodni w roku na naukę do Nowego Sącza — wyjaśnia założyciel szkoły.
Po wypełnieniu programu WSB-NLU otrzymają jej dyplom. Pierwsza taka grupa ma przyjechać we wrześniu z akademii celnej z Dniepropietrowska, z którą nowosądeczanie już podpisali umowę.
— Rozmawiamy także z uczelniami z Kijowa, Doniecka i Winnicy — informuje Krzysztof Pawłowski.
O szczegółach milczy — boi się zapeszyć, zwłaszcza po doświadczeniach greckich. WSB-NLU miało dać know-how firmie szkoleniowej z Patras, która chciała założyć uczelnię biznesową. I na chęci się skończyło. Nadal natomiast aktualny jest plan pomocy w uruchomieniu szkoły w irackim Kurdystanie. Na początek prawdopodobnie językowej — w oparciu o lokalny kapitał i współpracę z amerykańskim National-Louis University.
— Tak jak kiedyś Amerykanie pomagali mi uruchomić szkołę w Nowym Sączu, tak ja mam teraz psi obowiązek pomóc innym za granicą — wyjaśnia prezydent WSB-NLU.
Jesteśmy dobrze przygotowani
Prof. dr hab. Witold Bielecki
Prognozy demograficzne były znane wcześniej, więc opracowując strategię szkoły, braliśmy pod uwagę spadek liczby kandydatów. Chociaż dotąd nie zauważamy zmniejszenia zainteresowania Akademią Leona Koźmińskiego.
Ewentualny spadek rekrutacji jest hamowany bardzo wysoką pozycją uczelni w rankingach, obecnością w światowym rankingu "Financial Times" i dobrą reputacją. Bardzo istotne są też nasze międzynarodowe akredytacje — AMBA (Association of MBAs) i EQUIS (European Quality Improvement System). Ubiegamy się o amerykańską akredytację AACSB (The Association to Advance Collegiate Schools of Business) i wszystko wskazuje na to, że niebawem jako jedyna uczelnia w tej części Europy będziemy mieli tzw. potrójną koronę akredytacyjną.
Spadek liczby studentów stacjonarnych jest nieunikniony. Od pewnego czasu znacznie poszerzamy ofertę o szeroki wachlarz szkoleń i studiów podyplomowych. Pozwoli to nam na też zatrzymać najlepszą kadryę akademicką w czasie ewentualnego niżu demograficznego.
Jak inne uczelnie jesteśmy zainteresowani studentami z zagranicy, w tym z Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pomaga nam w tym oferta programów realizowanych wraz z renomowanymi, uczelniami zachodnioeuropejskimi. Przykładem jest program ABE (Alliance For Business Education) — dzięki współpracy czterech uczelni (Akademia Leona Koźmińskiego, EADA, Audencia i University of Bradford School of Management) nasi studenci mają szansę spędzić część studiów za granicą. Inny przykład to program EURO*MBA, który współtworzymy z pięcioma czołowymi uczelniami w Europie (Maastricht University, IAE Aix-en-Provence, AUDENCIA, EADA, HHL-Leipzig).