Udany finisz dał wzrosty w Europie

WST
opublikowano: 2010-06-16 18:44

Po udanym początku dnia, kolejne godziny handlu na największych zachodnioeuropejskich giełdach stały pod znakiem wzrostu nerwowości. Indeksy oddały poranne zyski schodząc lekko pod kreskę. Wahania nastrojów implikowała m.in. zniżkująca wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd, która sugerowała korektę na zaatlantyckich parkietach.

Podaż motywowały też słabe dane o rozpoczętych budowach domów i wydanych pozwoleniach na budowę w USA w maju. Podejmowane były próby odbicia, ale silniejszy kontratak powstrzymywany był przez  spadkową pierwszą fazę handlu na Wall Street. Na finiszu jednak bykom udało się mocniej przycisnąć w efekcie czego dzień został zakończony na plusie.

Popyt w pierwszych godzinach handlu napędzały spółki górnicze, zyskujące dzięki dalszej zwyżce notowań surowców. Powody do zadowolenie mieli choćby udziałowcy Rio Tinto Group czy Vedanta Resources. W Londynie sporym wzięciem cieszyły się papiery Cairn Energy. Kurs zyskiwał dzięki informacji o zgodzie grenlandzkiego rządu na eksploatację dwóch odwiertów roponośnych.

Rosła wycena walorów J Sainsbury. Trzeci pod względem wielkości operator supermarketów w Wielkiej Brytanii pochwalił się wyższym niż oczekiwali analitycy wzrostem sprzedaży w okresie ostatnich 12 tygodni.

Duże zainteresowanie towarzyszyło wymianie akcji Irish Life & Permanent. Aprecjację kursu ubezpieczyciela wsparła inicjująca rekomendacja Deutsche banku, w której zalecono nabywanie tych papierów.

Z kolei na frankfurckim parkiecie na północ podążał kurs akcji MAN. Trzeci w Europie producent aut ciężarowych skorzystał na informacji, że aż o 44 proc. wzrosły majowe dostawy konkurenta, szwedzkiego koncernu Volvo.

Nieudany dzień mieli za to akcjonariusze Daimlera i BMW. Analitycy składali to na karb poprawy notowań euro względem dolara, która ograniczyła zyski wynikające z eksportu.