Nie zważając na fakt, że do końca roku pozostało nam jeszcze kilkanaście dni, możemy uznać mijający rok za bardzo udany.
Potwierdzają to zarówno bardzo dobre wyniki funduszy, jak i niezwykły wzrost popularności tej formy oszczędzania.
Wyniki nie rozczarowały
W 2005 roku koniunktura na rynkach finansowych sprzyjała. Zarówno akcje, jak i instrumenty dłużne pozwoliły osiągnąć zyski. Mierzony WIG wzrost rynku akcji wyniósł 28,9 proc. Rynek obligacji skarbowych (indeks IROS) wzrósł o 7,25 proc., a instrumenty rynku pieniężnego pozwoliły zarobić 4,89 proc.
Jak na tym tle radziły sobie fundusze inwestycyjne? Największe powody do zadowolenia mają klienci funduszy akcji polskich. Ich średnia stopa zwrotu wyniosła 18,5 proc. Z uwagi na bardzo odmienne zachowanie się dużych i małych spółek wyniki funduszy akcyjnych były bardzo zróżnicowane (najlepszy osiągnął 32,9 proc. zysku, a najgorszy 0,2 proc. straty). Fundusze polskich papierów dłużnych średnio osiągnęły zysk w wysokości 5,7 proc. (od 3,2 proc. do 7,9 proc.). Przyczyną zróżnicowania były dynamiczne ruchy na rynku oraz październikowy silny spadek cen, który zakończył niemal roczny trend wzrostowy. Oazą spokoju były fundusze rynku pieniężnego, których średnia stopa zwrotu wyniosła 4,5 proc., a wyniki zawierały się pomiędzy 3,6 proc. a 7,0 proc. Na tle dokonań funduszy akcyjnych i dłużnych bardzo dobrze wypadły fundusze mieszane i stabilnego wzrostu. Ich średnie stopy zwrotu wynosiły odpowiednio 15,4 proc. i 9,9 proc. na fundusze lokujące 2 i 3 razy mniej w akcje niż fundusze akcyjne, jest to bardzo dobry wynik. Pozostałe dwie grupy, które dały zarobić inwestorom, to fundusze akcji zagranicznych i fundusze lokujące w dolarowe papiery dłużne. Jedynymi, które nie osiągnęły w 2005 r. zysków, są fundusze dłużne, lokujące w papiery dłużne nominowane w euro. W grupie tej żaden fundusz nie osiągnął liczonego w złotych zysku.
Aktywa pną się w górę
Jedenaście miesięcy mijającego roku przyniosło wzrost aktywów o ponad 19 mld zł. Jest to najlepszy wynik w historii. Przypomnijmy, że dotychczas najlepsze były lata 2002 i 2003, w których powiernikom udało się zwiększyć aktywa każdorazowo o około 10 mld zł. W 2005 r. rynek zdominowały fundusze stabilnego wzrostu, których aktywa wzrosły o 6,1 mld zł, co odpowiada niemal 1/3 wzrostu rynku.
Kolejne miejsca zajęły fundusze mieszane i polskich papierów dłużnych (wzrost po 3 mld zł). Warto zauważyć, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się fundusze, które choćby część aktywów lokują w akcjach. Ich aktywa wzrosły o 10,5 mld zł, przy 6,5 mld wzrostu aktywów funduszy dłużnych.
Trend ten to z jednej strony przejaw znakomitej koniunktury na rynku akcji, zachęcający do inwestowania w bardziej ryzykowne instrumenty. Drugim powodem jest rozszerzająca się współpraca banków i funduszy. Banki coraz liczniej oferują produkty typu „2 w 1”, gdzie w parze z lokatami bankowymi oferowane są fundusze, charakteryzujące się bardziej ryzykowną polityką inwestycyjną.
Patrząc na dotychczasowe dokonania, a szczególnie na zjawiska panujące w 2005 r., uważamy, że przyszły rok powinien być również udany dla powierników. Co prawda istnieje wiele zagrożeń pochodzących ze sfery polityczno-gospodarczej, mogących zachwiać rozwojem rynku, ale w najgorszym przypadku może to wywołać jedynie krótki przystanek przed kolejnym skokiem i jeszcze wyraźniejszym zdominowaniem rynku oszczędności przez fundusze inwestycyjne.
Grzegorz Raupuk, Analizy Online