UDT nie dopuszcza do zaniżania cen napraw

Monika Niewinowska
opublikowano: 2001-04-20 00:00

UDT nie dopuszcza do zaniżania cen napraw

Urząd Dozoru Technicznego powstał, aby zabezpieczać przedsiębiorców przed wypadkami. Wizyty inspektorów mobilizują ich do utrzymywania urządzeń technicznych w idealnym stanie. UDT chroni także właścicieli urządzeń przed niefachowymi naprawami pseudospecjalistów.

Urząd Dozoru Technicznego powstał jako polska jednostka w 1911 roku, aby zabezpieczać przedsiębiorców przed wypadkami. Jego pracownicy opracowują przepisy dla poszczególnych urządzeń, gwarantujące bezpieczeństwo ich obsługi. W UDT zatrudnionych jest ok. 1000 pracowników, których obowiązkiem jest sprawdzanie stanu technicznego urządzeń i zgodności działania z przepisami.

Skutki zaniedbań

Nieprzestrzeganie przepisów UDT może nieść ze sobą liczne zagrożenia. Przedsiębiorcy, mając tego świadomość, doceniają znaczenie dozoru technicznego.

— W swojej pracy na co dzień korzystam ze sprzętu podlegającego dozorowi technicznemu. Są to przede wszystkim dźwigi. W przypadku takich maszyn stan techniczny jest podstawą bezpieczeństwa. Gdyby nie UDT, dochodziłoby do zaniedbań przeglądów i konserwacji. W wyniku tego sprzęt byłby w coraz gorszym stanie. Kontrole inspektorów UDT trochę nam utrudniają działalność, zmuszają do inwestycji, ale są jednocześnie bardzo dyscyplinujące — przekonuje Jerzy Matejka, właściciel firmy budowlano-instalacyjnej Budosan.

Współpraca

Urząd Dozoru Technicznego utrzymuje z przedsiębiorcami stosunki partnerskie. Kontrole mają charakter przeglądów technicznych.

— Każde urządzenie objęte dozorem technicznym musi przejść badanie dopuszczeniowe, przeglądy okresowe w wyznaczonych terminach oraz kontrole doraźne. To gwarantuje bezpieczeństwo —informuje Romuald Mazurek z Urzędu Dozoru Technicznego.

— Jeżeli firma działa prawidłowo i nie chce wprowadzić na rynek urządzeń złej jakości, wtedy traktuje UDT jako swojego sprzymierzeńca. Wiele urządzeń wymaga kontroli i nadzoru. To zapewnia ich bezpieczną eksploatację. Gdyby zabrakło takiej kontroli, mogłaby się pojawić pokusa niewłaściwego oszczędzania — przekonuje Jarosław Cień, właściciel firmy BC-Inwest, wykonującej inwestycje budowlane.

UDT uczestniczy również w poważniejszych naprawach urządzeń.

— Jeżeli naprawa jest skomplikowana, wymagane jest, aby dokumentacja naprawy była ustalona z UDT. Dotyczy to jednak tylko trudniejszych napraw, np. wymagających spawania. W warunkach technicznych urządzenia jest dokładnie określone, które naprawy mogą być wykonywane samodzielnie, a które należy konsultować z nami — mówi Romuald Mazurek.

Dodaje również, że UDT kontroluje także wykonawców napraw, chroniąc w ten sposób właścicieli przed następstwami zaniedbań z ich strony.

— UDT gwarantuje dobrą jakość usług. Niektóre firmy oferujące naprawy i konserwację, chcąc obniżyć koszty zatrudniają nisko wykwalifikowanych pracowników. Mają dzięki temu niskie ceny, ale jeżeli zrobią coś nie dość dobrze, może to spowodować wielkie niebezpieczeństwo oraz dodatkowe koszty. Inwestor nie ma z kolei dowolności w wyborze usługodawcy, ponieważ jeżeli wygrywająca przetarg firma spełnia formalne warunki ustawy o zamówieniach publicznych, musi zostać wybrana na wykonawcę. Na szczęście inspektorzy dozoru technicznego kontrolują również jakość wykonywanych usług — cieszy się Jerzy Matejka.

Urząd Dozoru Technicznego powinien być również powiadamiany o mających miejsce wypadkach. Inspektorzy analizują wówczas sytuację i wyciągają wnioski. Zdarza się, że na tej podstawie wprowadzają zmiany w przepisach.

Kontrola

Za każdą wizytę inspektora zakład musi uiścić opłatę. Stawki roczne za pełny dozór wahają się w zależności od rodzaju i wielkości urządzenia od 100 do 600 zł (dla bardzo dużych urządzeń mogą być wyższe).

— Taryfa opłat jest zatwierdzana corocznie przez Ministra Gospodarki. Ustalana jest stawka godzinowa dla czynności niewymiernych oraz stawki dla poszczególnych urządzeń — informuje Romuald Mazurek.

Urząd Dozoru Technicznego nie ma uprawnień do wystawiania mandatów.

— Są przedsiębiorcy, którzy nie zgłaszają swoich urządzeń do kontroli. Powodem może być świadomość ich złego stanu technicznego bądź też chęć oszczędności. Takie przypadki najczęściej wykrywa Inspekcja Pracy. Często organizujemy także inspekcje wspólnie. Wówczas inspektor pracy może od razu ukarać przedsiębiorcę mandatem — wyjaśnia Romuald Mazurek.

W związku ze zbliżającym się przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej od 1.01.2001 r. obowiązuje nowa ustawa o Dozorze Technicznym. Zawiera ona odpowiednie zapisy, uwzględniające wymogi dyrektyw europejskich po ich wprowadzeniu do prawa polskiego.

— Nowe przepisy traktują, moim zdaniem, dozór techniczny w sposób zbyt drobiazgowy. Pod dozór techniczny podciągnęła również bardzo małe urządzenia nośne, np. urządzenie do podnoszenia kubła z wykopu. Myślę, że to zupełnie niepotrzebne utrudnienie — narzeka Jerzy Matejka.

Monika Niewinowska

[email protected] tel. (22) 611-62-71