Ciekawe rzeczy dzieją się na Kredyt Banku. Po gorzkich doświadczeniach z BSK inwestorzy finansowi poszli po rozum do głowy i zrozumieli, że nie ma co tak łatwo i tanio pozbywać się akcji banku najlepiej zachowującej się na GPW branży, być może na początku wielkiej hossy. Wezwanie potrwa do 31 I, ale cena już teraz jest wyższa o 7 proc. od ceny wezwania. Co ważne utrzymują się duże obroty, umożliwiające aktywnym graczom realizację zysków, zmniejszając tym samym szansę na jego powodzenie. Akcja przeprowadzona jest z głową. Towarzyszy jej poprawa obrazu technicznego i wygenerowanie szeregu sygnałów kupna.