Do KRRiTV wpłynął wniosek o zmianę koncesji ponadregionalnego Radia TOK FM. Według nieoficjalnych informacji, akcjonariusze, m.in. Agora i SW Polityka, chcą ograniczyć zasięg nadawania. Chodzi zapewne o obcięcie kosztów, bo spółka jest w bardzo kiepskiej kondycji.
Udziałowcy Radia TOK FM — Agora, Spółdzielnia Wydawców Polityka, Wydawnictwo Infor i angielski fundusz inwestycyjny Central European Broadcasting — złożyli do KRRiTV wniosek o wprowadzenie zmian do koncesji. Zawiera on prośbę o zmianę statusu radia — z regionalnego na lokalne. Jest to o tyle ciekawe, że TOK FM jest rozgłośnią o zasięgu ponadregionalnym — nadaje w kilkunastu miastach Polski.
— Mogę tylko potwierdzić złożenie wniosku. Właściciele chcą w ten sposób ratować stację, która znalazła się w trudnej sytuacji — mówi Dorota Nowak, rzecznik Agory.
Nie wiadomo, czy chodzi o zmianę statusu tylko stacji warszawskiej, czy wszystkich rozgłośni. Jerzy Baczyński, szef SW Polityka, nie skomentował wczoraj tych informacji. Najbardziej radykalnym rozwiązaniem byłoby zrzeczenie się wszystkich — poza warszawską — częstotliwości. Zdaniem ekspertów, akcja ratunkowa, na jaką zdecydował się zarząd, miałaby wówczas największe szanse powodzenia. Drugim rozważanym przez rynek wyjściem jest wyjście TOK FM z miast, w których zupełnie się nie liczy i oparcie sieci na kilku rynkach — Warszawie, Wrocławiu czy Poznaniu — gdzie udział stacji w rynku oscyluje wokół 3 proc.
Jeżeli KRRiTV zgodzi się na zmianę zapisów koncesyjnych, będzie to drugi taki przypadek w historii TOK FM.
— TOK FM jeszcze jako Inforadio złożyło w KRRiTV wniosek o zmianę koncesji. Wówczas zamiarem nadawcy było przekształcenie rozgłośni o profilu news & talk na stację informacyjno-muzyczną — mówi osoba zbliżona do KRRiTV.
Poprzednia zmiana spowodowana była — jak to wówczas tłumaczył zarząd — mniejszym niż się spodziewano zapotrzebowaniem na radio mówione w Polsce. Po przekształceniu Inforadia w TOK FM, stacja nabrała charakteru publicystycznego, a na jej antenie pojawiło się więcej muzyki. Nie przełożyło się to jednak na znaczący wzrost słuchalności. Udział w rynku radiowym — na terenie, na którym TOK FM jest obecne — nie przekracza średnio 2 proc. W maju 2001 r. rozmowy na temat odkupienia od Agory ponad 41 proc. udziałów podjął holding ITI. Do transakcji jednak nie doszło.
Okiem eksperta
Nie ten profil
TOK FM jest jedną z trzech rozgłośni ponadregionalnych — oprócz Wawy i należącej do Eurozet Radiostacji. Żadna nie odniosła sukcesu. Dziś udziałowcy najchętniej zmieniliby profil TOK FM. Rzecz w tym, że wywołałoby to bardzo negatywne reakcje na rynku. Nie wiadomo też, czy zaakceptowałaby to KRRiTV.
Andrzej Zarębski
analityk rynku mediów