UKE bierze się za podział 5G

opublikowano: 22-04-2019, 22:00

Regulator rynku telekomunikacyjnego przedstawił wstępne założenia przetargu częstotliwości 5G. Państwo liczy na miliardy.

Polskie telekomy będą miały nowe pole do walki. Tuż przed świętami Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przedstawił wstępne założenia rozdysponowania częstotliwości z zakresu 3,6-3,8 GHz, które mają dłużyć do dostarczania mobilnego internetu w nowym standardzie 5G, głównie w dużych miastach.

Już wcześniej było wiadomo, że regulator zamierza rozdzielić częstotliwości z tego pasma na nowo, choć zarówno w skali ogólnopolskiej, jak i lokalnej operatorzy oraz samorządy mają wciąż ważne rezerwacje i używają tego pasma do dostarczania usług w innych technologiach.

„Wstępne założenia przewidują, że przedmiotem przetargu będą cztery ogólnopolskie rezerwacje częstotliwości z zakresu 3600-3800 MHz, każda obejmująca 50 MHz widma. Należy zaznaczyć, że z uwagi na obowiązujące decyzje rezerwacyjne wykorzystywanie częstotliwości na obszarze całego kraju będzie możliwe z terminem późniejszym niż dzień doręczenia rezerwacji” — podaje UKE.

Przypomnijmy, że ogólnopolskie rezerwacje w tym zakresie częstotliwości mają do końca tego roku T-Mobile i Play, a do końca 2020 r. — Netia z grupy Cyfrowego Polsatu. UKE rozważa też rozdysponowanie pasma w inny sposób i udostępnienie telekomom większego zakresu częstotliwości — ale z haczykiem. W tym scenariuszu do wzięcia byłyby cztery rezerwacje częstotliwości z zakresu 3480-3800 MHz po 80 MHz każda.

„Dwie rezerwacje mogłyby być rezerwacjami ogólnopolskimi (zakres 3640-3800 MHz), z tym że z uwagi na obowiązujące decyzje rezerwacyjne wykorzystywanie częstotliwości na obszarze całego kraju byłoby możliwe z terminem późniejszym niż dzień doręczenia rezerwacji” — podaje UKE.

Dwie pozostałe (zakres 3480-3640 MHz) nie byłyby ogólnopolskie — nie obejmowałyby bowiem gmin, na których krajowi i lokalni operatorzy oraz samorządy mają już rezerwacje o terminie ważności dłuższym niż 4 lata od dnia ogłoszenia przetargu. Zgodnie z dostępnym na stronach UKE wykazem to kilkadziesiąt gmin, w których najdłuższe rezerwacje obowiązują nawet do 2030 r.

Wstępne założenia UKE to efekt przeprowadzonych w ubiegłym roku konsultacji branżowych. Teraz regulator czeka na opinie zainteresowanych stron, do 14 maja. Państwo ma spore oczekiwania finansowe w związku z przetargami na te i inne częstotliwości. Zgodnie z opublikowanym w kwietniu przez Ministerstwo Finansów wieloletnim planem finansowym państwa na lata 2019-2022 w przyszłym roku zakładane wpływy budżetowe z dystrybucji częstotliwości mają wynieść 3,5-5 mld zł. Na tę kwotę z jednej strony mają się złożyć wpływy z częstotliwości dla sieci 5G — oprócz zakresu 3,6-3,8 GHz także pasma 26 GHz, które może być wykorzystywane do dogęszczania sieci na małych, ale bardzo zatłoczonych obszarach w rodzaju lotnisk, dworców czy galerii handlowych.

Z drugiej strony państwo może oczekiwać około 1,7 mld zł za jeden blok z pasma 800 MHz wykorzystywanego przy dostarczaniu mobilnego internetu LTE. Blok ten do końca ubiegłego roku na mocy ugody z Ministerstwem Cyfryzacji wykorzystywała Sferia z grupy Cyfrowego Polsatu, ale zrezygnowała z przedłużenia rezerwacji ze względu na wysoką cenę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu