Udało się. Wierzyciele dawnej centrali węglowej zaakceptowali warunki układu. Za cztery lata zostaną w pełni spłaceni.
Wierzyciele Centrali Zbytu Węgla (CZW) Węglozbyt zgodzili się na zawarcie układu. Dzięki temu odzyskają w cztery lata 67 mln zł. Spłata rat rozpocznie się po rocznej karencji od uprawomocnienia wyroku katowickiego sądu.
Głównymi wierzycielami katowickiej handlowej firmy są dostawcy węgla — Kompania Węglowa (KW) i Katowicki Holding Węglowy (KHW). Jednak KW nie mogła głosować na wczorajszym zgromadzeniu, bo sama ma 70 proc. akcji CZW. Niemniej propozycja zarządu była na tyle atrakcyjna (spłata długów w 100 proc.), że znalazła uznanie. Sąd przekonała także przedstawiona przez zarząd strategia, która pozwoli na wypracowanie w kolejnych latach środków na spłatę starych zobowiązań. Firma ma utworzyć sieć ponad 200 składów węglowych oraz zajmować się odzyskiwanie skały płonnej, ubocznego produktu wydobycia węgla.
W czerwcu 2005 r. katowicki sąd ogłosił upadłość z możliwością zawarcia układu CZW. Doszło do tego na wniosek zarządu. Nie było pewności, czy uda się firmę uratować, zwłaszcza że pojawiły się naciski różnych środowisk, aby doprowadzić ją do upadłości likwidacyjnej.
Powód? Węglozbyt ma atrakcyjne nieruchomości m.in. obiekt w Warszawie przy ulicy Wilczej, w Katowicach przy ulicy Kościuszki, a także największe w Europie składowisko węgla w Ostrowcu. Na szczęście doszło do happy endu.
W ubiegłym roku CZW, który zatrudnia 130 osób, wypracowała 8 mln zł zysku netto, przy przychodach 27,7 mln zł.