Ukraina nie wywinduje cen ropy

Inwestorzy obstawiają, że zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego na Ukrainie nie doprowadzi do zakłócenia dostaw surowca w Rosji.

Notowania surowca spadają. Notowania ropy brent pozostawały w poniedziałek w pobliżu trzymiesięcznego dołka. Za baryłkę płacono około 107 USD, co oznacza powrót do notowań sprzed katastrofy.

— Nie oczekujemy, żeby Unia Europejska albo społeczność międzynarodowa posunęła się tak daleko, żeby doprowadziło to do zakłócenia dostaw surowców energetycznych z Rosji — komentował Dominic Schnider, odpowiedzialny za analizy rynków surowcowych w grupie UBS.

— Jeżeli tylko nie dojdzie do znaczącego zwiększenia ryzyka geopolitycznego, będzie ciężko o utrzymanie wzrostowej tendencji w notowaniach ropy — dodawał Tom Finlon, dyrektor w ośrodku Energy Analytics Group. Zdaniem ekspertów, znacznie większy wpływ na ceny surowca mają doniesienia z Bliskiego Wschodu.

Od szczytu sprzed miesiąca ceny surowca spadły o 7 proc., po tym jak islamistom w Iraku nie udało się opanować głównych obszarów wydobycia ropy. Rebelianci w Libii zapowiedzieli wznowienie eksportu przez kontrolowane przez siebie terminale. Tymczasem specjaliści przewidują, że eksport ropy z Iranu pozostanie zbliżony do najwyższego poziomu od dwóch lat, po tym jak termin negocjacji w sprawie programu atomowego został wydłużony o cztery miesiące.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy