Ustawa zabrania łączenia magistrali gazowych z innymi przedsiębiorstwami, przekazywania innym podmiotom gospodarczym udziałów w tych magistralach, a także ich dzierżawy oraz leasingu.
"Przedsiębiorstw państwowych zajmujących się transportowaniem gazu (...) nie można ogłosić bankrutami, ani zlikwidować na mocy ustawodawstwa dotyczącego bankructwa" - czytamy w nowej ustawie.
Przyjęcia tego dokumentu najgłośniej domagał się opozycyjny Blok Julii Tymoszenko. Żądając uchwalenia ustawy jego deputowani zablokowali we wtorek rano rozpoczęcie sesji parlamentu. Po uzyskaniu zapewnienia, że głosowanie w sprawie ustawy odbędzie się, trybuna parlamentarna została odblokowana.
Zaniepokojenie ukraińskiej opozycji wywołała deklaracja prezydenta Władimira Putina, który oświadczył niedawno, że Kijów jest gotów oddać Rosji część udziałów w swych magistralach gazowych w zamian za dostęp do rosyjskich złóż gazu.
W poniedziałek premier Ukrainy Wiktor Janukowycz zapewnił, że sieć gazociągów pozostanie własnością Kijowa. Wcześniej jednak nie wykluczał możliwości przystania na propozycję Moskwy.
Jarosław Junko
(PAP)